Byłam, widziałam i to kilka razy :) Pierwszy w Polsce Festiwal Patchworku, zorganizowany w Krakowie przez
BERNINĘ. Bardzo intensywny wyjazd. Wystawiono chyba 9 moich prac, znajdują się tam w doborowym towarzystwie. Spotkałam mnóstwo przemiłych osób, prawie wszystkie to znajomości wirtualne dotychczas. Spotkałam tylko jedną koleżankę, którą znałam wcześniej z Kołderkowa. Nagadałam się za wszystkie czasy, zrobiłam sporo zdjęć. W końcu testowałam maszynę do szycia Berniny z niezłym "bajerem" w postaci laserowego czujnika długości ściegu!!!!!
Teraz o patchworkach. Mnóstwo cudnych prac, które można obejrzeć z bliska. Kilka patchworków szytych ręcznie i ręcznie pikowanych. Normalnie uczta dla oczu i zachwyt dla duszy. Dla mnie niesamowite przeżycie, że to tu, w Polsce. W 2007 roku byłam na
Carrefour Europeen du Patchwork w Ste Marie-aux-Mines we Francji, tamta wystawa była wielka, to był cały kompleks sal wystawowych, rozrzuconych na dużym obszarze, wystawiano nawet w kościołach,. Ale tutaj to jest dobry początek.
Jeśli ktoś cierpi na niedosyt informacji, związany z wystawą, to zapraszam na bloga
kiboko. Tam jest wszystko pięknie i szczegółowo opisane, z mnóstwem zdjęć i komentarzy :)
Mój album zdjęć z
Wystawy Patchworku w Krakowie, nic nowego, zdjęcia się już powtarzają tyle razy.....
Dziękuję wszystkim osobom, z którymi się tam spotkałam za wspaniałe towarzystwo i interesujące rozmowy.