Śmieszna torebka, a jaka zabawa z szyciem. I emocje: uda się czy nie, bo to prototyp. Skończyłam właśnie przed chwilą. Totalny recykling. Torebka jest uszyta z krawatów. Tak, tak. Z krawatów, to nie przejęzyczenie. Tylko 7 krawatów! Taka torebka "chodziła" za mną już od dłuższego czasu, ale zawsze jakieś ważniejsze sprawy stawały na przeszkodzie....
I oto jest. Efekt oczywiście zależy od tego, jakie krawaty uda nam się zdobyć. Mnie się udało takie:
Widok z uniesioną klapką:
Tak wygląda z tyłu: