Muszę o tym napisać, muszę. Otóż jakiś czas temu umówiłam się na wymiankę ze skimmią z bloga kwiatynatury.
I dostałam cudny wianek.
I jeszcze prezencik ze słodyczami, kawami, herbatkami.... Wszystko pięknie zapakowane, nawet motylek śliczny tam siedział...
Wianek jest przesycony pięknym, pomarańczowym zapachem. Jest cudny, rozczulił mnie całkowicie. Jeszcze nigdy nie widziałam potpourri w takiej postaci. Dziękuję Ci bardzo, kochana Sylwio, bardzo się cieszę :)
Chciałabym właśnie napisać o wymiankach. Ile przynoszą radości. Jakie to cudownie uczucie, kiedy zamieniam się czymś, co robię - na rzecz, wykonaną w nieznanej mi technice. Oglądam setki razy, podziwiam, trzymam blisko siebie i strasznie się cieszę.
Tu znalazł swoje miejsce:
Oczywiście zamieniłam się na dwie majteczkowe kosmetyczki...