Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niespodzianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niespodzianka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 września 2012

Co za dzień......

Co za niespodzianka!!!!! Ale po kolei. Wczoraj zastałam awizo w skrzynce na listy, ale niespecjalnie mnie zainteresowało, ponieważ nie spodziewałam się żadnej przesyłki. Pomyślałam: pewnie  jakieś  pismo urzędowe, może coś trzeba płacić albo załatwiać. Jednak poszłam dzisiaj na pocztę. Spojrzałam na adres, a to przesyłka od Kiboko!!!!!! A tam takie cudo, że mnie zatkało.
Pięknie zapakowany w serduszkowe pudełko i uszytą (!) torebeczkę bajecznie kolorowy .... naparstek. To
już drugi z kolei od Kiboko.

Tak to wyglądało po kolei: karteczka i pudełeczko:
A w pudełeczku zawiązany woreczek:
 O, taki maleńki:
 A to moja "kolekcja" naparstków: no, może nie jest duża, ale powolutku się powiększa:
Ten brązowy, ósmy z lewej, to też od Kiboko, z Turcji :)

Kochana Marzenko, bardzo, bardzo Ci dziękuję. Taką mi sprawiłaś niespodziankę, że aż łzy mi poleciały  z  radości. Że o mnie pamiętasz, że masz takie dobre serce. Nasza znajomość internetowa trwa już kilka dobrych lat, a w tym roku spotkałyśmy się w realu na wystawie patchworków  w Krakowie. Tu jest adres bloga Kiboko, zajrzyjcie do niej, bo warto. Jej ostatnia praca jest niesamowita, zachwycająca!!!!!!

poniedziałek, 2 maja 2011

Spotkała mnie niespodzianka...

I to jeszcze jaka. Przychodzi listonosz i przynosi mi przesyłkę. Koperta bąbelkowa, miękka w dotyku. Ale od kogo? Przecież żadnej  przesyłki się nie spodziewam. Gorączkowo otwieram kopertę  a tam .... szmatki. Cudne! Wtedy dopiero patrzę na nadawcę.  Marienka. Przypomniało mi się dopiero, że to może za te czarno-białe, co jej kiedyś wysłałam?. Marienko, dziękuję Ci bardzo, bardzo. Uszczęśliwiłaś mnie całkowicie. Szmatki cudne, dwie zaprojektowane przez Kaffe Fassett z kolekcji August Roses. A trzecia też śliczna z kawą, lodami i torcikami.  Żadnej szmatki Kaffe Fassetta jeszcze nie miałam do tej pory, tylko na zdjęciach je oglądałam, zastanawiając się nad tym, jakie są w realu.
Zobaczcie, jakie śliczne..



Wszystko wskazuje na to, że mam następne trumienne, bo takie pociąć to jest chyba niemożliwe :)