Co za niespodzianka!!!!! Ale po kolei. Wczoraj zastałam awizo w skrzynce na listy, ale niespecjalnie mnie zainteresowało, ponieważ nie spodziewałam się żadnej przesyłki. Pomyślałam: pewnie jakieś pismo urzędowe, może coś trzeba płacić albo załatwiać. Jednak poszłam dzisiaj na pocztę. Spojrzałam na adres, a to przesyłka od Kiboko!!!!!! A tam takie cudo, że mnie zatkało.
Pięknie zapakowany w serduszkowe pudełko i uszytą (!) torebeczkę bajecznie kolorowy .... naparstek. To
już drugi z kolei od Kiboko.
Tak to wyglądało po kolei: karteczka i pudełeczko:
A w pudełeczku zawiązany woreczek:
O, taki maleńki:
A to moja "kolekcja" naparstków: no, może nie jest duża, ale powolutku się powiększa:
Ten brązowy, ósmy z lewej, to też od Kiboko, z Turcji :)
Kochana Marzenko, bardzo, bardzo Ci dziękuję. Taką mi sprawiłaś niespodziankę, że aż łzy mi poleciały z radości. Że o mnie pamiętasz, że masz takie dobre serce. Nasza znajomość internetowa trwa już kilka dobrych lat, a w tym roku spotkałyśmy się w realu na wystawie patchworków w Krakowie. Tu jest adres bloga
Kiboko, zajrzyjcie do niej, bo warto. Jej ostatnia praca jest niesamowita, zachwycająca!!!!!!