Trochę życie mnie przydeptało ostatnimi czasy. Byłam zmuszona zrobić sobie przerwę w szyciu... Do szycia potrzebuję komfortu i spokoju, żebym mogła się skupić. Ale bardzo brakuje mi kontaktu z Wami, brakuje mi nowych komentarzy. Prowadzenie bloga według mnie wymaga ciągłości, wtedy jest dobrze. Więc wstawiam chociaż tę okładkę na notesik, którą sobie uszyłam. Zdjęcie jest wycięte z kawałka pięknej, gazetowej tkaniny, obszyte bawełnianą koronką. Okładkę można zdejmować, oczywiście. A zakładka jest zakończona prawdziwym kamyczkiem...
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i wszystkich, którzy zostali na stałe...
Dziękuję za komentarze:)