Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyprawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyprawa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 sierpnia 2012

Wyjazdy i powroty

Tym razem Trójmiasto. Sopot, Gdańsk, Gdynia, Oliwa. Zwiedzanie i nawet trochę plażowania było. To był bardzo intensywny wyjazd. Siedzę i się głowię, jak tu zrobić relację. Kilka dni, ale mnóstwo zwiedzania, mnóstwo wrażeń, pływanie statkami, Muzeum Bursztynu i inne,  prawie 800 zdjęć. Spróbuję, może trochę ożywię mojego bloga, bo przysypia snem wakacyjnym....
Oczywiście Neptun.
 Cd. Gdańska, widok z nabrzeża.
 Słynny Monciak w Sopocie.
 Nawet kąpiele były...
 Opera Leśna w Sopocie
 Znowu morze, tak było codziennie....
 Nie, to nie pustynia.....
 Te wielbłądy też wyglądają, jak na wolności. Ale to ZOO wOliwie.
 Gdańsk tym razem z góry.
 I piękne Akwarium w Gdyni.

 Nie sposób wszystkiego opisać. W każdym razie wyjazd bardzo udany. Pogoda wspaniała, pod koniec było trochę chłodniej,  na zwiedzanie w sam raz.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających bloga, zadziwia mnie niezmiennie, że aż tyle osób tu zagląda, pomimo totalnego zastoju. Może niedługo zacznie się tutaj coś dziać....

niedziela, 20 maja 2012

Nie samym szyciem......

Trudno się oprzeć urokom maja, a  świat taki piękny. Toteż wybraliśmy się na spacerek po Roztoczu. Piaszczysta ścieżka wśród lasów, ptasie śpiewanie i leciutki szum wiatru w koronach drzew. Komfortowa temperatura i cudowne leśne zapachy. Jakby jeszcze tego było mało, to spotyka się takie dziwowiska, jak to na zdjęciach poniżej. Nadzwyczaj   urokliwa kapliczka, którą od lat  niezmiennie się zachwycam, a ostatnio długo jej nie widziałam :)
Oto ona:



Tak wygląda w środku, prawie jak miniaturowy kościółek:


Prawda, że bardzo ciekawa?
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających tutaj:)

sobota, 4 czerwca 2011

Zielone i czerwone, czyli polne maki, czyli wyprawa na pola

Nie samym szyciem człowiek żyje... Zachciało mi się dzisiaj zielonego, ale nie szmatki :) Okazało się, że czerwonego też było do woli. I trochę niebieskiego. Czasami jakiś fiolecik. I żółcień.
Muszę się z Wami podzielić tymi widokami...
Ostatnio wydawało mi się, że najbardziej zachwycają mnie piękne tkaniny, ale - okazało się, że  nie tylko......
Maki - jeszcze chyba nigdy nie widziałam ich tyle.


Samotne drzewo, a w dalekiej perspektywie  miasto.


Znowu maki.



Drewniany krzyż na rozstajach.




I droga, tak jakby tam kończył się świat....