czwartek, 14 kwietnia 2011

Patchwork z psem

Skończyłam śmieszny patchwork z psem. Właściwie konkretnie ten pies to jest chyba szczeniak labradora, ale mało ważne w tym wypadku. Wzór nadrukowany, więc żadne pole do popisu. Nietypowe wymiary, bo 120 x 220 cm, ale taki właśnie był potrzebny.  Kolory na zdjęciach trochę przekłamane, w rzeczywistości są  ciepłe i miłe dla oka.


Tutaj trochę inne ujęcie:


A tutaj z bliska


Po raz pierwszy zastosowałam różnokolorową lamówkę, po prostu zeszyłam kawałki lamówek, pasujące kolorystycznie, które mi zostały z szycia poprzednich patchworków....

środa, 13 kwietnia 2011

Kołderka dla Paulinki


Spotkała mnie dzisiaj wielka niespodzianka. Dostałam  zdjęcie Paulinki z kołderką.... Dziękuję bardzo mamie Paulinki. Zresztą to zdjęcie  przesłałam także na forum  Kołderki za jeden uśmiech. Takie zdjęcia mają znaczenie motywujące i są bardzo potrzebne...

niedziela, 10 kwietnia 2011

Kołderka dla Paulinki



Kołderka dla Paulinki, różowa, bo dziecko lubi różowy, uszyta w ramach projektu "Kołderki za jeden uśmiech".  Tutaj jest link do strony z projektem. Prześliczne kwadraciki na tę kołderkę haftowały następujące osoby:  Dżej nej, jewa, Gosia, Magija, tenia, Nusia, Danuta, ola sz, Ata, chaga, Sałasia, Mila.  Te kwadraty i karteczki znajdują się  w galerii, można je tam dokładnie obejrzeć.  Różowy materiał w drobne kwiatuszki podarowała Dusia z Chicago, która też w ten sposób dołączyła do tej akcji.

To jest moja dwudziesta kołderka.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Bukiet róż


Dzisiaj jeszcze nie mogę zaprezentować tego, co szyję w tej chwili. Więc, żeby nie było nudno, wstawiam zdjęcie makatki, szytej metodą watercolor. Obramowanie z bardzo ciekawej tkaniny. A cała reszta z kwadracików. Już jej niestety nie mam w domu......

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Kilka informacji o "szyciowym"

Jeszcze napiszę kilka informacji na zakończenie tematu pokoju szyciowego. Otóż to, że mam taki pokój zawdzięczam kilku osobom. Po pierwsze mojemu młodszemu synowi, że wybrał uroki stolicy i pozwolił mi zadomowić się w jego pokoju. Po drugie - starszemu synowi, że wyszedł z inicjatywą uporządkowania tego pokoju. I że obaj włożyli w to mnóstwo pracy. No i jeszcze mojemu mężowi, że cały czas pracował ze mną w czasie tego całego remontu, wykonując wiele niewdzięcznych prac, wymagających niekiedy wielkiego wysiłku. Dziękuję mojej kochanej rodzince :)

czwartek, 31 marca 2011

Pokój do szycia

Prace remontowe skończone. Czyściutko, miło, pachnąco. Wszystkie szmatki ułożone. Porządek wzorowy. Żadnych nitek, ścinków.  Muszę to pokazać, bo to prawie miesiąc naszej  pracy (w międzyczasie jeszcze jeden pokój zrobiliśmy). Ale jak tu szyć? No, jak? Przecież już nie będzie takiego porządku...........


Widok ze strony drzwi na całość.



W międzyczasie coś, co miało być deserem, ale nie wytrzymałam - zielone (trzy odcienie) i brązowe......


Lewa strona pokoju, szafy zamknięte, są takie zwyczajne. I kto by się domyślił, że tam takie skarby?




Nici z bliska. Organizer na nici został zrobiony przez mojego zdolnego męża kilka lat temu. Nawet bez większych protestów... Nareszcie ma swoje, właściwe miejsce.



Tutaj prawa strona pokoju, na ścianie widoczny jest też obraz, namalowany specjalnie dla mnie, przez moją przyjaciółkę Lilkę z Krakowa. Pastele - irysy. Dziękuję jeszcze raz, Lilko kochana.



Krzesło z bliska, jestem z niego bardzo dumna, jeszcze nigdy czegoś takiego nie robiłam.




Na tym zdjęciu jest krzesło, poddane  reanimacji pod koniec remontu. Na ścianie w tle makatka , którą dostałam kilka lat temu od Reni z okazji tzw. Wichtela, czyli projektu prezentowego z okazji Świąt Bożego Narodzenia.  Ten organizer to jeden z najlepszych prezentów, Renia, dziękuję Ci jeszcze raz.

wtorek, 29 marca 2011

Lis - i inauguracja szycia w nowym pokoju szyciowym



Testowałam dzisiaj wzór lisa, zaprojektowanego przez niezwykle uzdolnioną Asię z bloga Shape Moth. Szyło mi się świetnie, oczywiście jest to metoda PP, bardzo przyjazny wzór i bardzo ładny. Ten wzór i inne można kupić TUTAJ. Ten lisek stał się dla mnie bardzo ważny, bo jest to moje pierwsze patchworkowe szycie w nowym, świeżo po remoncie, pokoju szyciowym.

sobota, 26 marca 2011

Narzuta ze Svadlenki

A tutaj gotowa kołdra, wisząca na pergoli.
Tak wygląda w całości.
Pikowanie w zbliżeniu.
Jakiś czas temu uszyłam dwukolorową kołdrę, opartą na bardzo prostym wzorze. Mianowicie należy zeszyć ze sobą dwa paski materiałów, a następnie wycinać z nich trójkąty. I z tych właśnie trójkątów zbudowana jest cała narzuta. Tak mi się  spodobał  ten pomysł, że musiałam go wypróbować. Ten genialny wzór był opublikowany w Svadlence, a na forum pokazała go Maryna. Nie mogę teraz znaleźć tego tematu na forum :(

poniedziałek, 21 marca 2011

Kwiatowa kołdra






I, zwycięstwo!!! Jest gotowa kwiatowa kołdra.




Następnie po zeszyciu całego wierzchu, zrobiłam kanapkę, gotową do pikowania.


Druga przymiarka.



I pierwsze przymiarki do całości.




Tutaj kilka elementów do kwiatowej kołdry.  W taki sposób je szyłam.

środa, 16 marca 2011

I poduszka do kompletu

Ponieważ po wielu przymiarkach został mi na zbyciu jeden żółty tulipan - uszyłam poduszkę do kompletu.

Makatka dla Magdy

Jakiś czas temu szyłam makatkę. Miała być kwiatowa, wiosenna i z kolorem takim, jaki miał storczyk stojący na oknie w pokoju, do którego miała być przeznaczona owa makatka. Na szczęście  udało mi się trafić w kolory i gust właścicielki.

A u mnie przeprowadzka dalej......

Już mam z góry, ale jeszcze sporo roboty. Przeniosłam i ułożyłam żółte, niebieskie, różowe i fiolety. Sporo szmatek przeznaczyłam do wyrzucenia, bo albo mi się znudziły albo wiem, że na pewno z nich nie będę szyć. Trochę jestem zmęczona a i do maszyny ciągnie :)

poniedziałek, 14 marca 2011

Przeprowadzka

Zaczynam przeprowadzkę, nareszcie. Przy okazji porządkowanie szmatek, układanie. Układam kolorami, mam tylko jedną szafkę, gdzie króluje kolorowy misz-masz. To ta na zdjęciu. W niej są ułożone moje najcenniejsze szmatki, szczególnie ulubione. A na dolnej półce część moich zasobów książkowych, związanych z szyciem i patchworkiem.

niedziela, 13 marca 2011

Remontu c.d.

Dałam radę pomalować też fronty szafek. Farba akrylowa, kolor Krokus. Pomimo moich wielkich obaw - wyszło bardzo dobrze, aż jestem zaskoczona efektem. W najbliższym czasie się wprowadzam, to się będzie dopiero działo.....

Remont w najlepsze

Tak bardzo chciałam zrobić ten remont szybko. Niestety, pomimo wielkiego wysiłku i mnóstwa pracy posuwa się w tempie umiarkowanym, delikatnie mówiąc. Ale i tak jest dobrze. Panele ułożone, ściany pomalowane farbą strukturalną piasek pustyni.  Regał częściowo pomalowany.

czwartek, 3 marca 2011

Rozwar wielkokwiatowy


Żeby nie było, że tylko remont - następny kwiatek. Rozwar wielkokwiatowy, nazwa w niemieckim oryginale brzmi ballonblume. Nie znam tego kwiatka, nieważne.
 Ten na dole miałam uszyty dużo wcześniej, wtedy uczyłam się, jak działa program QA. To był właśnie pierwszy kwiatek, który uszyłam, pomagając sobie tym programem.

Remont


No niestety przerwa w szyciu, remoncik w trakcie. Dzisiaj gipsowanie ścian, szlifowanie. Do tego zamierzam poddać renowacji ...meble. Takie wielkie szafy, z półkami, z tyloooma półkami. No nie mogę ich wyrzucić. Ja teraz marzę o kawalątku wolnego miejsca na półce, żebym nie musiała na siłę wciskać szmatek, tylko swobodnie, równiutko je włożyć do szafy. Nic dziwnego, że serce mi się raduje, jak patrzę na puste półki. Teraz pokój wygląda tak, jak powyżej,  no niezbyt pięknie, ale jest pusty i to jest najcenniejsze.
Zdjęcie od góry bez lampy.

środa, 2 marca 2011

Rannik zimowy 1

I jeszcze jeden, różnią się minimalnie kolorystycznie. Oczywiście pomijając fakt, że są lustrzanym odbiciem.....

Rannik zimowy

Jest następny - rannik zimowy.

Witam pierwszego obserwatora

Wiolu, witaj na moim podwórku :) Jak miło Cię tu widzieć :) Nareszcie , dzięki Tobie, mój blog ożył. Bo można dopiero mówić o pełnej satysfakcji z pracy kiedy ktoś czasami zajrzy i skomentuje.

wtorek, 22 lutego 2011

Łubin

Jeden, pojedynczy łubin, znaleziony gdzieś w szafie. Nareszcie znalazł zastosowanie, a tyle razy się przymierzałam do uszycia z nim w roli głównej np. poduszki. Do tej kołdry pasuje, jak znalazł.

piątek, 11 lutego 2011

Myszki


Dzisiaj mały przerywnik w szyciu kwiatków. Myszki. Była u mnie Agatka i razem uszyłyśmy takie właśnie myszki. Agatka dobierała szmatki, bo do każdej myszki potrzebowałyśmy po 6 różnych rodzajów materiałów.