Dzisiaj na wesoło i całkiem prawie wiosennie - tej jesieni. A to z okazji, że zakupiłam nowe szmatki w sklepie 100krotki. Bardzo, bardzo mi się spodobały lawendowe i groszkowe kropki. Uszyłam z nich poduszki - truskawki. Oczywiście według wykroju, który znajduje się w książce nieocenionej Tone Finnanger "Przytulne dekoracje".
Ten obrazek nad poduszkami to kiedyś dawno uszyte, oczywiście irysy. Teraz wiszą na ścianie, ponieważ pasują mi kolorystycznie do lawendowego pokoju.
Poduszki szyje się bardzo szybko i łatwo, tylko potrzebują dosyć sporo wypełnienia. Ich wysokość to jakieś 25 cm (nie licząc liści). Bardzo są efektowne i z powodzeniem pełnią funkcję użytkową.
Miłego weekendu życzę :)

