Dzisiaj na wesoło i całkiem prawie wiosennie - tej jesieni. A to z okazji, że zakupiłam nowe szmatki w sklepie 100krotki. Bardzo, bardzo mi się spodobały lawendowe i groszkowe kropki. Uszyłam z nich poduszki - truskawki. Oczywiście według wykroju, który znajduje się w książce nieocenionej Tone Finnanger "Przytulne dekoracje".
Ten obrazek nad poduszkami to kiedyś dawno uszyte, oczywiście irysy. Teraz wiszą na ścianie, ponieważ pasują mi kolorystycznie do lawendowego pokoju.
Poduszki szyje się bardzo szybko i łatwo, tylko potrzebują dosyć sporo wypełnienia. Ich wysokość to jakieś 25 cm (nie licząc liści). Bardzo są efektowne i z powodzeniem pełnią funkcję użytkową.
Miłego weekendu życzę :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą irysy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą irysy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 września 2012
sobota, 3 marca 2012
Znowu irysy
Jeszcze jeden motyw irysów. Tym razem makatka w odcieniach brązu. Nie mogłam się doczekać, kiedy ją tutaj pokażę....
Zbliżenie na kwiaty:
Jeszcze jedno:
I jeszcze raz całość, może tutaj bardziej widoczne pikowanie:
Czekam teraz na Wasze opinie, są dla mnie bardzo ważne. Teraz to chyba nie potrafiłabym niczego uszyć,
gdybym nie mogła Wam tutaj pokazać... Ten blog, razem z osobami, które tu zaglądają i komentują, stał się nieodłączną częścią mojego życia. I za to Wam bardzo dziękuję :)
Zbliżenie na kwiaty:
Jeszcze jedno:
I jeszcze raz całość, może tutaj bardziej widoczne pikowanie:
Czekam teraz na Wasze opinie, są dla mnie bardzo ważne. Teraz to chyba nie potrafiłabym niczego uszyć,
gdybym nie mogła Wam tutaj pokazać... Ten blog, razem z osobami, które tu zaglądają i komentują, stał się nieodłączną częścią mojego życia. I za to Wam bardzo dziękuję :)
sobota, 15 października 2011
Witraż "Irysy" (Stained glass patchwork)
Wczoraj skończyłam szycie witrażu. Oczywiście irysy, mój ulubiony motyw. Chciałam sprawdzić, czy jeszcze potrafię szyć witraże, poza tym zamarzyła mi się jakaś bardziej ambitna praca. Wybrałam sobie dosyć trudny wzór i do tego dosyć mały. Pracy miałam mnóstwo i to dosyć precyzyjnej. Z założenia ta technika jest dosyć prosta, jednak w praktyce jest to ogrom żmudnego, powolnego przyszywanie lamówki i to w odpowiedniej kolejności, kolejność jest bardzo istotna. Żeby przykryć wszystkie otwarte końce lamówki. No cóż, zachciało się - trzeba było zrobić....
A teraz efekty. Wyszło tak:
Wielkość makatki to 50 x 105 cm. Obwód witrażu jest celowo niezbyt równo uszyty, żeby się nie mylił z prawdziwym witrażem, wykonanym ze szkła.
Pokażę jeszcze niektóre wcześniejsze moje prace tego typu:
Witraż "Kalie":
Witraż "Madonna z dzieciątkiem":
"Szopka betlejemska" - nie mam aktualnego zdjęcia, więc podaję linka, szopka jest TUTAJ
Pozdrawiam serdecznie osoby komentujące, witam nowych obserwatorów. Czytam wszystkie Wasze komentarze, jestem szczęśliwa, że tyle osób o mnie pamięta i pisze tutaj tyle dobrych słów.... Może trochę kolorów na moim blogu ubarwi jesienne dni...
A teraz efekty. Wyszło tak:
Trochę detali:
Pokażę jeszcze niektóre wcześniejsze moje prace tego typu:
Witraż "Kalie":
Witraż "Madonna z dzieciątkiem":
"Szopka betlejemska" - nie mam aktualnego zdjęcia, więc podaję linka, szopka jest TUTAJ
Pozdrawiam serdecznie osoby komentujące, witam nowych obserwatorów. Czytam wszystkie Wasze komentarze, jestem szczęśliwa, że tyle osób o mnie pamięta i pisze tutaj tyle dobrych słów.... Może trochę kolorów na moim blogu ubarwi jesienne dni...
Subskrybuj:
Posty (Atom)












