poniedziałek, 25 czerwca 2012

Parada słoni

Jest zapowiadana wcześniej kołderka, nazwałam ją "Parada słoni", bo trochę ich tam jest... Pikowałam cieniowanymi nićmi, nie wiem, czy to widać? Słonie  mają ręcznie haftowane ogonki. Kołderka jest dosyć duża, jak na dziecinną, wymiary ma 170 x 120 cm. To ma być prezent, przyszła właścicielka jeszcze nic nie wie... Mam nadzieję, że się spodoba.
 A teraz zapraszam do oglądania.



 Spód kołderki:
 A tutaj na poręczy balkonu:

niedziela, 17 czerwca 2012

Wodne refleksy, podwójne

Tak długo leżała i czekała aż wreszcie doczekała się. Makatka "Wodne refleksy". Miało to być odbicie w wodzie i jest, ale nie lustrzane.... Taki efekt udało mi się osiągnąć.



Mam jeszcze drugą, podobną,  z tej samej tkaniny, ale z innym motywem:



Tak wygląda spód:


Miłego tygodnia wszystkim życzę  :)

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Sezon truskawkowy

Moje truskawki, co prawda niejadalne, ale  za to mają szanse przetrwać w niezmienionym stanie jakiś czas :)







 A wszystko zaczęło się od tego, że w Empiku kupiłam kolejną książkę Tone Finnanger " Przytulne dekoracje".
 Tutaj jest dokładny przepis, w jaki sposób taką truskawkę zrobić:

Oprócz tego  podaję linka do świetnej strony Klubu Tildy, gdzie można znaleźć wykrój truskawki http://tildaaddict.blogspot.com/2012/06/erdbeeren.html
Polecam taką robotę, zabawa przednia  i wielka przyjemność. Najładniejsze są jednak czerwone. Można im zrobić jakieś  wstążeczki czy sznurki, żeby było możliwe zawieszenie. Będą wtedy bardziej praktyczne. i znajdą więcej zastosowań :)

środa, 6 czerwca 2012

W trakcie pracy.....

Jestem w trakcie  trochę większej  roboty. Potrzebuję jeszcze  kilku dni, żeby ją skończyć. Ale żeby nie było tak pusto i nudno na blogu, to uchylę rąbka tajemnicy :). Może Was trochę zaciekawię?


 I jeszcze - sezon truskawkowy w pełni. Ale o tym dokładnie napiszę w kolejnym poście.
Tylko proszę nie patrzeć na tło, bo to wersja robocza.


Dziękuję wszystkim przemiłym, wytrwałym osobom, zaglądającym tutaj i komentującym. To Wasze komentarze mobilizują mnie do szycia i pokazywania tutaj. Ciągle i niezmiennie czuję Waszą obecność i zainteresowanie tym, co robię.  I za to Wam jeszcze raz serdecznie dziękuję :)

wtorek, 29 maja 2012

Grandmother's flower garden czyli ogród babuni - WIP

Znów powróciłam do ręcznego szycia po długiej przerwie. Te heksagony (aż wstyd się przyznać) zaczęłam szyć kilka lat temu. Głównie jednak leżały w szafie, bo gdybym szyła - już dawno byłyby skończone. Postanowiłam jednak pokazywać  Wam co jakiś czas,  z myślą, że mnie to zmobilizuje do szycia. Znacznie trudniej byłoby je szyć na maszynie, chociaż  jest to możliwe.


Kiedyś dawniej  uszyłam kołderkę z rombów maszynowo i dałam radę, z tym, że  była dużo  mniejsza......

                                       dla_agatki.jpg - Narzuta dla Agatki  

Serdecznie pozdrawiam wszystkich komentujących i zaglądających tu do mnie:)

czwartek, 24 maja 2012

Igielniki

Nareszcie coś szyciowego... Od dawna zbierałam brzegi tkanin (selvage), z tytułami kolekcji,  nazwami producenta, kolorami, użytymi przy drukowaniu. Najpierw uszyłam malutką poduszkę do igieł i szpilek z najmniejszych kawałków.


Druga strona podusi -  igielnika:


Te kawałki czekają na pomysł, co można byłoby z nich uszyć.....



A tutaj jeszcze jeden igielnik w formie kapelusza...



Pozdrawiam wszystkich zaglądających :)

niedziela, 20 maja 2012

Nie samym szyciem......

Trudno się oprzeć urokom maja, a  świat taki piękny. Toteż wybraliśmy się na spacerek po Roztoczu. Piaszczysta ścieżka wśród lasów, ptasie śpiewanie i leciutki szum wiatru w koronach drzew. Komfortowa temperatura i cudowne leśne zapachy. Jakby jeszcze tego było mało, to spotyka się takie dziwowiska, jak to na zdjęciach poniżej. Nadzwyczaj   urokliwa kapliczka, którą od lat  niezmiennie się zachwycam, a ostatnio długo jej nie widziałam :)
Oto ona:



Tak wygląda w środku, prawie jak miniaturowy kościółek:


Prawda, że bardzo ciekawa?
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających tutaj:)

środa, 16 maja 2012

Czas prezentów

Zebrałam się w sobie, żeby pokazać tu dzisiaj cudowne prezenty, którymi zostałam obdarowana  ostatnimi czasy....
Zacznę chronologicznie od...... końca:
dzisiaj dostałam wielką kopertę, a w niej - same cudeńka od Alicji z bloga beautyhome. Zobaczcie same. Jest wszystko, cudowne koronki bawełniane, dwa czasopisma patchworkowe (w tym Kaffe Fassett), przepiękne naparstki porcelanowe z serii z kwiatami, pisak do tkanin no i czarny tiul, na którym mi Tak  bardzo zależało!!! Dziękuję Ci bardzo, kochana Alu :)


Następnie od mojej kochanej, cudownej wirtualnej przyjaciółki, Renatki - przepiękna karteczka patchworkowa z zawieszką - maszyną do szycia Singer. Renia pięknie szyje, jej prace można zobaczyć  w  albumie Patchworki Renaty  Renia, dziękuję, sprawiłaś mi wiele radości :)



Dalej, w kolejności od końca. Niemożliwie niespodziankowy prezent od Elżbiety z bloga Rękodzieło na Witach.  Okazało się, że jestem 50 obserwatorką jej bloga i postanowiła mnie  z tej okazji obdarować!!!!!
Karczochowa truskawka i śliczna, szydełkowa podkładka pod kubek, która użytkuję z wielkim zadowoleniem!!! I jeszcze jakieś słodkości i herbatki, po których już nie ma śladu. Bardzo Ci dziękuję, Elu :)


I jeszcze jeden cudowny prezent od Ivonny z bloga   Niecodzienny Zakątek  Przepiękna broszka, filcowana. O takiej marzyłam, bardzo mi się podobają broszki, które tworzy Iwona. I karteczka do tego i jakieś słodkości i herbatki. Bardzo Ci dziękuję, skąd wiedziałaś, że takie kolory będą mi pasować? Iwona teraz tworzy jeszcze cudowniejsze rzeczy.....


Jeszcze raz dziękuję za cudowne prezenty, pieczołowicie je oglądam po kilka razy i ciągle cieszą moje oczy. Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mojego bloga :)

sobota, 12 maja 2012

Poduszki

Nie, jeszcze nie szyję na maszynie. To, co pokazuję,  poszewki na poduszki uszyte dawniej. W tym samym stylu, co poprzednie:) Aktualnie mam na "warsztacie"  dalszy ciąg szycia  moich heksagonów. Oczywiście ręcznie. Jeszcze zbyt  za mało, żeby pokazywać:)


 Pozdrawiam nowych obserwatorów i wszystkich zaglądających tutaj :)

sobota, 5 maja 2012

Dzika Róża

Poszewka na poduszkę, o nazwie Dzika Róża. To jedna  z moich prac, którą skończyłam przed tą przerwą. Koniecznie chcę Wam ją pokazać, bo jestem ciekawa, czy też się Wam tak podoba, jak mnie (skromnością w tym wypadku nie grzeszę....). Ja bardzo lubię róże, lubię też taki pudrowy róż :)


Pozdrawiam wszystkich zaglądających tutaj :)
Dziękuję za słowa wsparcia i życzenia :)
Dzięki Wam mój świat jest bogatszy, lepszy i bardziej przyjazny :)

czwartek, 3 maja 2012

Wymuszona przerwa w blogowaniu

Nie będę opisywać szczegółów, bo to w końcu blog o szyciu. Ale pewne wyjaśnienia jestem Wam winna. Otóż dzisiaj zostałam wypisana ze szpitala i jestem już w domku.
 Dziękuję serdecznie za przemiłe wpisy pod poprzednim postem, nawet przed chwilą posłuchałam sympatycznej piosenki o słoniach z linka Kory. Dziękuję:)
Postaram się uzupełnić zaległości w zaglądaniu do Waszych blogów (bardzo mi tego brakowało), komentowaniu, blogowaniu no i oczywiście w szyciu. Nawet dostałam cudowne prezenty w międzyczasie, pochwalę się, oczywiście.
Nie będę opisywać szczegółów, napiszę tylko tyle, że przez 5 dni prawie nie wstawałam. Ale mam nadzieję, że w domu szybko dojdę do siebie, bo już dzisiaj czuję się lepiej.
Pozdrowienia serdeczne dla wszystkich zaglądających tutaj:)

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Dzisiaj słonie...

Zamierzam w najbliższym czasie (jeśli będzie to możliwe) zabrać się za szycie kołderki ze słoniami. To ma być prezent dla pewnej dziewczynki. W ramach wprawki wypróbowałam wzór słonika. I wyszły mi milutkie, słonikowe  przytulanki, które Wam tu od razu pokazuję:)




No, zaprezentowały się w kilku ujęciach. Myślę, że taki wzór na kołderkę będzie w sam raz. A dodatkowo jeszcze słonik luzem. Albo dwa:)

Dziękuję pięknie za cudowne komentarze. To, co piszecie, jest dla mnie bardzo ważne, często wracam do komentarzy po kilka razy. Nigdy nie przypuszczałam, że blog, a właściwie kontakt z Wami może tak bardzo pomagać w życiu :)

czwartek, 19 kwietnia 2012

Lawenda

U mnie teraz tylko małe projekty. Cały czas czekam na miejsce na Oddziale Torakochirurgii, to trzeci tydzień oczekiwania....Więc żeby nie zwariować, szyję jakieś łatwe rzeczy i robię szybkie eksperymenty. Tym razem woreczek z lawendą. Mały, wielkość 9 x 15 cm. Ale o tyle ciekawy, że po raz pierwszy z zastosowaniem decoupage na tkaninie. Efekt jest taki sobie, bo motyw jest bardzo mocno usztywniony, a po drugie - uzyskał połysk, co mnie nie do końca satysfakcjonuje.



Myślę, że taki sposób na pewno można wykorzystać  w celu uzyskania motywów na kosmetyczki, torebki i jakieś inne, usztywniane projekty.
Witam serdecznie nowych obserwatorów, dziękuję bardzo za komentarze i za to, że ciągle tutaj zaglądacie:)

piątek, 13 kwietnia 2012

Konie i pieski

Dwie poduszki, uszyte ostatnio,  prezentuję.
Konie w zagrodzie dla Agaty:


I pieski dla Ewy:


Pozdrawiam serdecznie wszystkie osoby, które tutaj zaglądają :) Ściskam mocno wszystkich komentujących :) Wszystkim Wam wysyłam dobre myśli i życzenia......

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Na pograniczu Świąt....

Też jajka,  ale w innej postaci, bo już prawie po Świętach. Dwie zabawne, jajkowe podkładki pod kubki z lekko "przypalonymi" brzegami przedstawiam :)



Dziękuję serdecznie za wszystkie życzenia.
Piękne święta spędziłam z najbliższymi w spokoju i radości. Jeszcze przez kilka dni mnie nie będzie tutaj  z Wami, ale będę  zaglądać... Mam nadzieję, że potem wszystko wróci do normy i znowu może uda mi się Was zaskoczyć jakimś pomysłem, których mnóstwo kołacze się po mojej głowie...Może  wreszcie zorganizuję Candy, do którego się tak długo przymierzam, bo chciałabym Wam coś podarować ......

wtorek, 3 kwietnia 2012

Świąteczne kurki....

Kilka lat temu na forum kołderkowym zapanowało szaleństwo szycia kurek przed  świętami. Oczywiście, też szyłam. Przypomniałam sobie o tym wzorze. Wczoraj uszyłam kilka takich maleńkich kurek. W tej chwili jest to dla mnie pewne osiągnięcie....Sprawiło mi to niesamowitą radość. I spieszę, żeby je Wam pokazać....
Mojej najwspanialszej, najcudowniejszej, najbardziej współczującej, pocieszającej, dodającej sił i udzielającej wsparcia grupie fantastycznych osób, które tu do mnie zaglądają. Tym, którzy mają siłę pisać komentarze, trafiające prosto do mojego serca. Znowu mi się wydaje, że jedno słowo "dziękuję" to zbyt mało. Pamiętajcie, proszę, że dobro zawsze wraca.




Widziałam  kurki, bardzo podobne do moich,  na blogu  jamala-jamala. Tam też jest link do strony ze sposobem szycia. Może ktoś jeszcze zdąży przed świętami?