Niech następny rok będzie lepszy od obecnego i niech się Wam spełnią wszystkie marzenia :)
czwartek, 21 grudnia 2017
Najlepsze życzenia świąteczne
Wszystkim znajomym i przyjaciołom najlepsze życzenia z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.
Niech następny rok będzie lepszy od obecnego i niech się Wam spełnią wszystkie marzenia :)
Niech następny rok będzie lepszy od obecnego i niech się Wam spełnią wszystkie marzenia :)
sobota, 9 grudnia 2017
Niespodziewane spotkanie Mikołajkowe
Okazało się, że nasze szyciowe spotkanie zainteresowało św. Mikołaja, Widocznie byłyśmy bardzo grzeczne, bo zostawił nam pod drzwiami sali worek pełen prezentów. Wszystkie zapakowane w ekologiczny papier, związane grubym, jutowym sznurkiem Tyle ich było:
Ale z prezentem dla mnie to naprawdę przesadził, niemożliwe, żebym była aż tak grzeczna.....
W kwestii wyjaśnienia: nie jest to szmatka do szycia patchworku, tylko kaszmirowy szal i ręcznie robiona czekoladowa gwiazda z żurawiną. Dziękuję, św. Mikołaju :)
Jeśli chodzi o dokonania - szyjemy wszystko, związane ze świętami.
Pozdrowienia dla zaglądających i do następnego :)
Ale z prezentem dla mnie to naprawdę przesadził, niemożliwe, żebym była aż tak grzeczna.....
W kwestii wyjaśnienia: nie jest to szmatka do szycia patchworku, tylko kaszmirowy szal i ręcznie robiona czekoladowa gwiazda z żurawiną. Dziękuję, św. Mikołaju :)
Jeśli chodzi o dokonania - szyjemy wszystko, związane ze świętami.
Pozdrowienia dla zaglądających i do następnego :)
wtorek, 28 listopada 2017
Design wall dla niecierpliwych
Kupiłam kawałek płyty pilśniowej w Castoramie, nałożyłam odpowiednio przycięty kawałek polaru, który zeszyłam w narożnikach w części spodniej płyty. Z tyłu można polar przymocować w różny sposób, ja po najmniejszej linii oporu - po prost u przykleiłam taśmą. I mam już własną ściankę do prezentacji. Polar jest odpowiednią tkaniną, wszystko trzyma się świetnie.
Design wall wykorzystana:
Najpierw płyta i polar:
Design wall wykorzystana:
A tutaj gotowa do użycia:
poniedziałek, 20 listopada 2017
To już piąte spotkanie
Kolejny, szyciowy poniedziałek upłynął we wspaniałej atmosferze. Udało się zebrać w jednym miejscu kilka osób, którym patchwork sprawia wielką przyjemność. W dalszym ciągu są to tylko początki, ale od czegoś trzeba zacząć.... Mamy za sobą znikającą dziewięciołatkę, HST, poszewki na poduszki z tymi wzorami, podkładki pod kubki itp. A nawet dzisiaj miałyśmy oglądanie "uszytków", które powstały w domu.
Kilka zdjęć:
Nabieramy rozpędu, mile widziane słowa zachęty :)
Kilka zdjęć:
Poniżej specjalna praca Grażynki :)
Nabieramy rozpędu, mile widziane słowa zachęty :)
wtorek, 24 października 2017
Spotkanie w Okrąglaku
Pomimo deszczowej i mglistej pogody poniedziałkowe spotkanie doszło do skutku. Uczestniczące panie okazały zainteresowanie moimi pracami, nastąpiło drobiazgowe oglądanie z każdej strony i dużo pytań. Trochę mówiłam o początkach patchworku i jego rozwoju w dziejach, potem o akcesoriach tych potrzebnych i niekoniecznych, ale najwięcej o różnego rodzaju technikach. Miałam przygotowane próbki do każdej z omawianych technik.
Najbardziej jednak cieszył widok tylu przemiłych, zainteresowanych patchworkiem osób. I to tutaj, w Zamościu.
Jesteśmy umówione na następny poniedziałek, 30.10. 2017 r. na szycie. Do zobaczenia zatem przy konkretach :) Będzie się działo :)
Najbardziej jednak cieszył widok tylu przemiłych, zainteresowanych patchworkiem osób. I to tutaj, w Zamościu.
Jesteśmy umówione na następny poniedziałek, 30.10. 2017 r. na szycie. Do zobaczenia zatem przy konkretach :) Będzie się działo :)
środa, 11 października 2017
Zaproszenie
We wspomnianym w poprzednim poście artykule znalazła się wzmianka o spotkaniu ze mną w zamojskim Okrąglaku. Pozwalam sobie wkleić to zaproszenie tutaj.
Zapraszam bardzo serdecznie, pokażę jakieś swoje prace, trochę poopowiadam o patchworku i może uda się jeszcze zaplanować spotkania robocze.
Do zobaczenia :)
Zapraszam bardzo serdecznie, pokażę jakieś swoje prace, trochę poopowiadam o patchworku i może uda się jeszcze zaplanować spotkania robocze.
Do zobaczenia :)
wtorek, 3 października 2017
Reaktywacja
Po wielu zmianach życiowych, mających wpływ na całokształt mojego życia i szycia, powracam do bloga. Stęskniłam się za pokazywaniem moich prac, kontaktem z czytelnikami i komentarzami. Impulsem stał się artykuł w "Głosie osiedla" w dziale Nasi sąsiedzi z pasją. Jestem sławna, co prawda tylko na jednym osiedlu w moim mieście, ale zawsze to jest coś, co cieszy.
Tutaj LINK
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam do zaglądania :)
Tutaj LINK
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam do zaglądania :)
piątek, 17 czerwca 2016
Egzotyczne Bałkany
Z wycieczki na Bałkany mamy około tysiąca zdjęć, przemierzyliśmy prawie 3,5 tysiąca kilometrów i przekraczaliśmy wiele razy granice państw. Wspaniałe miejsca, zupełnie inne klimaty i zwyczaje. Spróbuję wystawić trochę zdjęć, ale nie sposób pokazać zbyt wiele.
czwartek, 2 czerwca 2016
Bieżnik
Jakiś czas temu znalazłam kilka zaczętych bloków cathedral windows. Ale, jak wiadomo, żeby było widać efekt, praca musi być skończona. Toteż zabrałam się do szycia. Bloki tworzone są najbardziej tradycyjnym sposobem, bez żadnych uproszczeń i trików. Wszystko jest szyte ręcznie. Żeby bieżnik wyglądał jeszcze lepiej, w najbardziej newralgicznych punktach, czyli w miejscach łączenia czterech części - przyszyłam jojo. Bieżnik nie zawiera ociepliny ani podszewki na lewej stronie.
A tutaj zbliżenie:
Następny post po wycieczce - może wrzucę jakieś zdjęcia...
A tutaj zbliżenie:
Następny post po wycieczce - może wrzucę jakieś zdjęcia...
niedziela, 29 maja 2016
Aniołek okazjonalny
Tym wpisem odkurzam blog częściowo zasnuty pajęczynami. Żyję, pracuję w trochę zwolnionym tempie. Na dowód tego wstawiam dwa aniołki, z których jeden został podarowany jako dodatek do komunijnego prezentu, na którą to uroczystość niedawno zostaliśmy zaproszeni. To ten cały biały.
A tutaj butki, zrobione z białego filcu:
I jeszcze złotą nitką imię bohaterki uroczystości i data.
A poniżej aniołek, który został w domu, patrzę na niego z przyjemnością. Może dlatego, że lubię białe hafty, a może też podziwiam jako całość....
Następny wpis pewnie będzie o wycieczce, bo za tydzień wybieramy się na Bałkany :)
A tutaj butki, zrobione z białego filcu:
I jeszcze złotą nitką imię bohaterki uroczystości i data.
A poniżej aniołek, który został w domu, patrzę na niego z przyjemnością. Może dlatego, że lubię białe hafty, a może też podziwiam jako całość....
Następny wpis pewnie będzie o wycieczce, bo za tydzień wybieramy się na Bałkany :)
czwartek, 14 kwietnia 2016
Następny bieżnik
Ponieważ z wielką przyjemnością szyłam różnej wielkości gwiazdki - powstał problem, w jaki sposób je zagospodarować. I dlatego powstał poniższy bieżnik. Miałam też zabawę z pikowaniem, użyłam do tego celu cieniowanych nici. Jestem zadowolona z efektów, o to mi chodziło :)
Wiosenne pozdrowienia dla wszystkich zaglądających, zadziwia mnie to niezmiennie i cieszy :)
Wiosenne pozdrowienia dla wszystkich zaglądających, zadziwia mnie to niezmiennie i cieszy :)
piątek, 25 marca 2016
Życzenia
Zdrowych i radosnych Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim czytelnikom :)
A to prawdziwe jajka, kolor mają trochę batikowy ?
poniedziałek, 7 marca 2016
Torebka z...kotem
Torebka dla wnuczki, ten właśnie kotek został wybrany i taka miała być wewnątrz. Właścicielka już ma ją u siebie - torebka z radością została zaakceptowana. Bardzo mnie to ucieszyło.
Samo szycie to prosta sprawa, najgorszy jest moment połączenia wierzchu z podszewką. Jakoś mi się to trudno szyło. Być może pasek jest za mało sztywny - ale to wyjdzie w użytkowaniu. Wielkość torebki to 3/4 arkusza A4.
Pozdrowienia dla miłych gości :)
Samo szycie to prosta sprawa, najgorszy jest moment połączenia wierzchu z podszewką. Jakoś mi się to trudno szyło. Być może pasek jest za mało sztywny - ale to wyjdzie w użytkowaniu. Wielkość torebki to 3/4 arkusza A4.
niedziela, 14 lutego 2016
"Patchwork na Łasztowni" w Szczecinie
Wspaniała wystawa pod tytułem "Patchwork na Łasztowni" w pięknym, klimatycznym miejscu Tyle najlepszych polskich quiltów zebranych razem. Jakim sposobem udało się to trzem niesamowitym osobom: Karolinie, Jolci i Agnieszce zorganizować, to ja nie wiem. W każdym razie 7 lutego odbyło się uroczyste otwarcie, a wystawa będzie trwała do 21 lutego.
Wyrazy wielkiego uznania dla Organizatorek, to naprawdę wielkie i wartościowe wydarzenie. Znalazły się też na niej moje dwie nieduże makatki, ale w jakim doborowym towarzystwie! Długo zwlekałam ze zgłoszeniem, a potem się okazało, że jest za mało miejsca. Zresztą i tak nie wiedziałabym, co zgłosić, tyle mam tego w domu....
To już czwarta wystawa, w której biorą udział moje prace.
Najpierw była indywidualna (tylko moje prace) w 2011 r. w Książnicy Zamojskiej, następnie w Krakowie organizowana przez Berninę tutaj i w Berlinie, piękna relacja Ani Sławińskiej tutaj
Jeszcze raz bardzo dziękuję Organizatorkom za całokształt :)
Wyrazy wielkiego uznania dla Organizatorek, to naprawdę wielkie i wartościowe wydarzenie. Znalazły się też na niej moje dwie nieduże makatki, ale w jakim doborowym towarzystwie! Długo zwlekałam ze zgłoszeniem, a potem się okazało, że jest za mało miejsca. Zresztą i tak nie wiedziałabym, co zgłosić, tyle mam tego w domu....
Samotna jabłoń:
A tutaj Ratusz Zamojski:
To już czwarta wystawa, w której biorą udział moje prace.
Najpierw była indywidualna (tylko moje prace) w 2011 r. w Książnicy Zamojskiej, następnie w Krakowie organizowana przez Berninę tutaj i w Berlinie, piękna relacja Ani Sławińskiej tutaj
Jeszcze raz bardzo dziękuję Organizatorkom za całokształt :)
wtorek, 2 lutego 2016
Fractured quilts
Przypomnę kilka moich makatek, szytych tak jak fractured quilts. Dla mnie to są odbicia, mżenia, drgania. Lubię ten sposób szycia. Niesamowity efekt, osiągnięty zostaje przez cztery razy powtórzony ten sam motyw, odpowiednio złożony, pocięty i zeszyty następnie powtórnie pocięty i znowu zeszyty. Końcowy efekt zależy głównie od wzoru tkaniny. Ja dysponowałam tylko takimi, jak poniżej.
Dziękuję wiernym czytelniczkom i komentatorkom :) To mobilizuje i zachęca do dzielenia się :)
Reflection:
Reflection I:
Wodne impresje: tutaj górną część stanowi motyw, z którego stworzyłam część dolną :)
Dziękuję wiernym czytelniczkom i komentatorkom :) To mobilizuje i zachęca do dzielenia się :)
niedziela, 17 stycznia 2016
Kuchenne serduszka
Łapki do garnków z owocowych szmatek na dobry początek nowego roku. Co prawda szyłam je już kilka razy, ale tak kolorowych jeszcze nie miałam. Żeby były wygodniejsze w użyciu zmniejszyłam ich wielkość. Prezentują się tak:
Pozdrawiam wszystkich, których ścieżki prowadzą przez mojego bloga, którzy zostawiają czasami kilka słów komentarza. Słowa te dodają wiary, że moje szycie ma jakiś sens....
A tutaj cały komplet:
Pozdrawiam wszystkich, których ścieżki prowadzą przez mojego bloga, którzy zostawiają czasami kilka słów komentarza. Słowa te dodają wiary, że moje szycie ma jakiś sens....
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


















































