Zawsze, kiedy szyję coś po raz pierwszy (oczywiście przy trudniejszych projektach), mam zwyczaj szyć prototyp, na którym się uczę, w jaki sposób zrobić to najlepiej. Czasami zaplanowane szycie od razu jest w porządku, tak, jak w tym przypadku. Ale niekiedy prototypy nie są wersją ostateczną i zalegają u mnie w szafie i nigdy nie wiem, co z nimi zrobić. Wyrzucić szkoda....Ciekawa jestem, jak to z tym u Was jest?
poniedziałek, 12 marca 2012
Pokrowiec na tablet
Zawsze, kiedy szyję coś po raz pierwszy (oczywiście przy trudniejszych projektach), mam zwyczaj szyć prototyp, na którym się uczę, w jaki sposób zrobić to najlepiej. Czasami zaplanowane szycie od razu jest w porządku, tak, jak w tym przypadku. Ale niekiedy prototypy nie są wersją ostateczną i zalegają u mnie w szafie i nigdy nie wiem, co z nimi zrobić. Wyrzucić szkoda....Ciekawa jestem, jak to z tym u Was jest?
piątek, 9 marca 2012
Kosmetyczki męskie
Przypomniało mi się, że nie wstawiłam zdjęć kosmetyczek, które zrobiłam jakiś czas temu... Bardzo proste, ale bardzo praktyczne i zupełnie inne, niż te, które szyłam dotychczas.
Pozdrawiam wszystkie osoby komentujące i zaglądające tutaj. Miło Was widzieć :)
Pozdrawiam wszystkie osoby komentujące i zaglądające tutaj. Miło Was widzieć :)
środa, 7 marca 2012
Trochę dla patchworkowego rozwoju ...
Empik niestety przegrywa, więcej, przegrał sromotnie. Znalazłam źródło książek w cenie porównywalnej, a nawet niższej, niż kupione przeze mnie w Empiku pisemko patchworkowe. Otóż na stronie Amazon można sobie wybrać książeczkę i zakupić ją, nie ruszając się z ulubionego fotela. Co prawda dostępna jest w formie elektronicznej, ale pojawia się na komputerze dosłownie w kilka minut po zakupie.
I oto jest już u mnie. Cena 13,33 $
Tego typu książki są dostępne TUTAJ
Co prawda sama tego nie wymyśliłam, zaczęło się od tego, że mój mąż zakupił czytnik Kindle....
Dziękuję pięknie za komentarze pod poprzednim postem :)
I oto jest już u mnie. Cena 13,33 $
Tego typu książki są dostępne TUTAJ
Co prawda sama tego nie wymyśliłam, zaczęło się od tego, że mój mąż zakupił czytnik Kindle....
Dziękuję pięknie za komentarze pod poprzednim postem :)
sobota, 3 marca 2012
Znowu irysy
Jeszcze jeden motyw irysów. Tym razem makatka w odcieniach brązu. Nie mogłam się doczekać, kiedy ją tutaj pokażę....
Zbliżenie na kwiaty:
Jeszcze jedno:
I jeszcze raz całość, może tutaj bardziej widoczne pikowanie:
Czekam teraz na Wasze opinie, są dla mnie bardzo ważne. Teraz to chyba nie potrafiłabym niczego uszyć,
gdybym nie mogła Wam tutaj pokazać... Ten blog, razem z osobami, które tu zaglądają i komentują, stał się nieodłączną częścią mojego życia. I za to Wam bardzo dziękuję :)
Zbliżenie na kwiaty:
Jeszcze jedno:
I jeszcze raz całość, może tutaj bardziej widoczne pikowanie:
Czekam teraz na Wasze opinie, są dla mnie bardzo ważne. Teraz to chyba nie potrafiłabym niczego uszyć,
gdybym nie mogła Wam tutaj pokazać... Ten blog, razem z osobami, które tu zaglądają i komentują, stał się nieodłączną częścią mojego życia. I za to Wam bardzo dziękuję :)
czwartek, 1 marca 2012
Losowanie
Dziękuję pięknie za tak liczny udział w Candy. Serdecznie witam nowych obserwatorów. A teraz to, co najważniejsze. Wszystkie wpisy podzieliłam na dwie grupy. Po korekcie przygotowałam dwie listy, jedna zawiera osób 89 osób komentujących, a druga 62 osoby, które się wpisały, jako obserwatorzy. Następnie zaprosiłam pana Randoma. i oto wyniki.
Losowanie 1:
Losowanie 2:

Losowanie 1:
IVONNAKolejka długaśna ale i ja spróbuję szczęścia:)
Losowanie 2:

rrrrobaczek
Gratuluję zwycięzcom i proszę o adresy do wysyłki - adres w kontaktach i na profilu. W razie gdyby wylosowane osoby nie przysłały mi adresu w ciągu 5 dni, będę zmuszona ponowić głosowanie. Bardzo mi żal, że nie mogę obdarować wszystkich komentujących, bardzo chętnie bym to zrobiła:)
sobota, 25 lutego 2012
Sakiewka (mieszek) - tutorial
Kurs na szycie zabawnej sakiewki, przygotowany z radości, że tyle osób tutaj do mnie zagląda, komentuje a nawet zostaje na stałe :)
Sakiewka (a nawet kilka sakiewek) - prezentują się tak:
Sakiewka (a nawet kilka sakiewek) - prezentują się tak:
Kurs znajduje się w moich zakładkach na górze strony Tutorials - krok po kroku
I jeszcze jedno zdjęcie:
piątek, 24 lutego 2012
Wygrane Candy
Przytrafiła mi się niesamowita przygoda!!!!!!! Wygrałam dwa Candy, jedno po drugim!!!! Wielka to dla mnie niespodzianka i wielka radość. Jedna przesyłkę dostałam wczoraj a drugą dzisiaj. Już pokazuję.
Candy u Janoli na blogu http://koronkowepasje.blogspot.com/ Warto tam zajrzeć, żeby zobaczyć, jakie cuda tworzy.
Cudny szal, leciutki jak pajęczyna. Moje marzenie. Kolor pudrowy róż, taki, jak lubię. Ale to jeszcze nie wszystko. Oprócz tego frywolitkowe kolczyki i wisior. Zobaczcie, jakie cudo!!!
No i oczywiście owocowe herbatki i coś słodkiego (już niedostępne). Bardzo, bardzo Ci dziękuję. Sprawiłaś mi wielką radość.
A teraz druga przesyłka. Ciężka paczka, a zawartość - jak z bajki. Dla takiego zbieracza jak ja, to szczęście niesamowite. Miałam pół dnia zajęcie: oglądanie wszystkiego po kolei, przekładanie i układanie.
To Candy u Doris z bloga Robótkowy kącik Doris. Zajrzyjcie na tego bloga, naprawdę warto.
Poniżej moje zdjęcie, które pokazuje te wszystkie skarby. Doris, wszystko jest śliczne, wszystko potrzebne, wszystko na pewno wykorzystam. Kosmetyczka mnie zadziwiła, pięknie uszyta i bardzo elegancka. Nici bardzo mocne, a koronki i tasiemki - jak marzenie. Naprawdę mnie uszczęśliwiłaś. Bardzo Ci dziękuję.
Cudowny zbieg okoliczności, dwie wygrane obok siebie, nie zdarza się to często, przynajmniej mnie. Bardzo wielką radość mi sprawiły. Nabrałam pokory, zobaczyłam i dotknęłam prac, wykonanych przez niezwykle uzdolnione osoby. Doceniam te zabawy blogowe, będę brała w nich udział i sama też będę je organizować. Sprawiają, że życie staje się piękniejsze.....
Candy u Janoli na blogu http://koronkowepasje.blogspot.com/ Warto tam zajrzeć, żeby zobaczyć, jakie cuda tworzy.
Cudny szal, leciutki jak pajęczyna. Moje marzenie. Kolor pudrowy róż, taki, jak lubię. Ale to jeszcze nie wszystko. Oprócz tego frywolitkowe kolczyki i wisior. Zobaczcie, jakie cudo!!!
No i oczywiście owocowe herbatki i coś słodkiego (już niedostępne). Bardzo, bardzo Ci dziękuję. Sprawiłaś mi wielką radość.
A teraz druga przesyłka. Ciężka paczka, a zawartość - jak z bajki. Dla takiego zbieracza jak ja, to szczęście niesamowite. Miałam pół dnia zajęcie: oglądanie wszystkiego po kolei, przekładanie i układanie.
To Candy u Doris z bloga Robótkowy kącik Doris. Zajrzyjcie na tego bloga, naprawdę warto.
Poniżej moje zdjęcie, które pokazuje te wszystkie skarby. Doris, wszystko jest śliczne, wszystko potrzebne, wszystko na pewno wykorzystam. Kosmetyczka mnie zadziwiła, pięknie uszyta i bardzo elegancka. Nici bardzo mocne, a koronki i tasiemki - jak marzenie. Naprawdę mnie uszczęśliwiłaś. Bardzo Ci dziękuję.
Cudowny zbieg okoliczności, dwie wygrane obok siebie, nie zdarza się to często, przynajmniej mnie. Bardzo wielką radość mi sprawiły. Nabrałam pokory, zobaczyłam i dotknęłam prac, wykonanych przez niezwykle uzdolnione osoby. Doceniam te zabawy blogowe, będę brała w nich udział i sama też będę je organizować. Sprawiają, że życie staje się piękniejsze.....
środa, 22 lutego 2012
Patchworkowe czasopismo
Kupiłam ostatnio w Empiku czasopismo Easy Quilts Zobaczyłam w sklepie coś o patchworku!!!!! Wydarzenie niebywałe, coś o patchworku w realu.
Doszłam do wniosku, że jest niewarte swoje ceny. Ale nie wiem, czy nie kupię następnego numeru, tak trudno się oprzeć, jak się spotka cokolwiek o patchworku....
Patchworki raczej proste, tylko tyle, że z gotowymi wykrojami.
Np. Card Tricks:
Np. Modern Maze:
Są tam jeszcze inne projekty. Ten numer to jest Spring 2012, chyba kwartalnik.
Doszłam do wniosku, że jest niewarte swoje ceny. Ale nie wiem, czy nie kupię następnego numeru, tak trudno się oprzeć, jak się spotka cokolwiek o patchworku....
Patchworki raczej proste, tylko tyle, że z gotowymi wykrojami.
Np. Card Tricks:
Np. Modern Maze:
Są tam jeszcze inne projekty. Ten numer to jest Spring 2012, chyba kwartalnik.
poniedziałek, 20 lutego 2012
Czy to jest....
Czy to jest jedno z akcesoriów łazienkowych?
Ależ nie, skądże znowu - jest to bardzo wygodny uchwyt do przechowywania dużych szpulek nici......
Ten post to taki trochę przymrużeniem oka ;) No i z ciekawym sposobem przechowywania nici, szczególnie tych, które zajmują dużo miejsca.
Ależ nie, skądże znowu - jest to bardzo wygodny uchwyt do przechowywania dużych szpulek nici......
Ten post to taki trochę przymrużeniem oka ;) No i z ciekawym sposobem przechowywania nici, szczególnie tych, które zajmują dużo miejsca.
środa, 15 lutego 2012
Muzycznie, czarno - biało...
Muzyczne poduszki tym razem. Każda inna. Z nokturnami Chopina też. Jest to przykład maksymalnego wykorzystania jednego panelu tkaniny z niewielkimi tylko "stratami", które też zostaną odpowiednio wykorzystane w najbliższym czasie... Nad wierzchami poszewek nie napracowałam się zbytnio, bo nie było sensu niczego tutaj zmieniać. Zwłaszcza, że przesłanką było "żeby móc położyć głowę na nokturnie..."
piątek, 10 lutego 2012
Candy, candy, candy.....(Giveaway)
To candy bez okazji, ale tym sposobem chcę Wam wszystkim podziękować za to, że jestem z Wami w tym blogowym świecie, że tu do mnie zaglądacie, za cudowne, ogrzewające serce komentarze, za swój cenny czas, poświęcany mojemu blogowi... i za to, że że sprawia mi to tyle radości.
Po takich komentarzach w poprzednim poście - musiałam ten przybornik potraktować jako nagrodę....Zresztą przyznam nieskromnie, że mi też się on bardzo podoba...
W poprzednim poście znajduje się więcej zdjęć ( informacja dla osób, które go nie widziały).
Candy dla osób, posiadających bloga.
Zasady, jak zawsze:
- wstawić powyższy banerek z linkiem do mojej strony z candy w pasku bocznym swojego bloga,
- zamieścić komentarz pod tym postem,
- zamieścić drugi komentarz, jeśli jesteś obserwatorem - dostajesz drugą szansę w losowaniu
To chyba wszystkie niezbędne informacje, życzę szczęścia w losowaniu, pan Random czeka :)
wtorek, 7 lutego 2012
Przybornik - organizer
Następny organizer, tym razem w zupełnie innym stylu, niż poprzednie, które robiłam wcześniej...
Środek tak wygląda:
Środek tak wygląda:
Mam wielką ochotę na zorganizowanie Candy. Takiego bez szczególnej okazji :)
wtorek, 31 stycznia 2012
Maki na jubileuszowej makatce
Makatka ze zdjęciami, to moje ostatnie wyzwanie. Największą trudność sprawiło mi wkomponowanie zdjęć, w taki sposób, żeby jakoś to wszystko razem sprawiało wrażenie całości. Mam nadzieję, że mi się udało osiągnąć zamierzony efekt. Zdjęcia są rozmyte, ponieważ to są zdjęcia autentycznych osób, które mieszkają w moim mieście.... Makatka jest prezentem z okazji dwudziestej rocznicy ślubu.
Detale:
A tak wygląda w całości:
Z przyjemnością oglądam nowe twarze, które zagościły na moim blogu :)
I serdecznie dziękuję za wspaniałe komentarze pod poprzednim postem :)
Detale:
A tak wygląda w całości:
Z przyjemnością oglądam nowe twarze, które zagościły na moim blogu :)
I serdecznie dziękuję za wspaniałe komentarze pod poprzednim postem :)
środa, 25 stycznia 2012
Irys na poduszce
Następna z poduszek prezentowych. Tym razem z irysem. Mój sposób szycia poszewek na poduszki jest dosyć skomplikowany, ale w środku nie ma żadnych otwartych szwów i ani śladów pikowania. Zawsze szyję według TEGO KURSU, tym samym sposobem, jakim szyłam w projekcie kołderkowym....
Zaskoczyła mnie ilość komentarzy pod poprzednim postem. Dziękuję.
Miło zobaczyć nowych obserwatorów, serdecznie witam.
sobota, 21 stycznia 2012
Poduszka z gitarą
Zaplanowałam szycie męskiej poduszki z gitarą na specjalny prezent. I jeszcze zamieściłam kawałek ze słynną wieżą, w związku z pobytem obdarowanego w Paryżu przez pewien czas. Wzór PP gitary znalazłam na blogu ULI. Powiększyłam go trochę. Szyło się pięknie do momentu, w którym doszłam do szycia strun. Oczywiście srebrną nitką, a jak wiadomo nićmi metalicznymi dosyć źle się szyje (przynajmniej ja tak mam, pomimo, że używam specjalnej igły). Niesamowicie stresujące było szycie strun i metalowych elementów gitary.... Ale skończyłam, a co najważniejsze - została zaakceptowana, nawet z wielkim zadowoleniem...
czwartek, 19 stycznia 2012
Trochę szyję...
Tyle ostatnio szyję, a nie mam co tutaj pokazać :( Wszystkie prace w trakcie.... Ale może za kilka dni coś nowego uda mi się wstawić. Bardzo dziękuję za każdy oddany głos na mojego bloga :) Raczej mam niewielkie szanse na wygraną, ale próbować trzeba.
Miło widzieć nowych obserwatorów i czytać cudowne komentarze.
Miło widzieć nowych obserwatorów i czytać cudowne komentarze.
niedziela, 15 stycznia 2012
Blog Roku 2011 w kategorii "Zainteresowania i pasje"
Nie jestem osobą przebojową i nie umiem się promować, ale pomyślałam, że może jakaś miła osoba zechciałaby zagłosować na mojego bloga, skoro nieopatrznie zgłosiłam go do konkursu. Zwłaszcza, że koszt każdego SMS-a przeznaczony jest na szlachetny cel.
Żeby zagłosować, wystarczy wysłać SMS o treści H00230 (bez spacji, znak"0" - to cyfra zero) na nr 7122. Koszt jednego SMSa to 1,23 zł. Głosowanie trwa już kilka dni, a kończy się 19.01.2012 r. o godz 12-ej. Dochód z SMS-ów zostanie przekazany przez organizatora konkursu na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych. Z jednego telefonu można oddać tylko jeden głos.
Z góry dziękuję za każdy oddany głos :)))))
Żeby zagłosować, wystarczy wysłać SMS o treści H00230 (bez spacji, znak"0" - to cyfra zero) na nr 7122. Koszt jednego SMSa to 1,23 zł. Głosowanie trwa już kilka dni, a kończy się 19.01.2012 r. o godz 12-ej. Dochód z SMS-ów zostanie przekazany przez organizatora konkursu na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych. Z jednego telefonu można oddać tylko jeden głos.
Z góry dziękuję za każdy oddany głos :)))))
środa, 11 stycznia 2012
Makowe pole
Dalszy ciąg techniki confetti. Pejzaż zrobiony na podstawie zdjęcia makowego pola na Białej Górze.
Tutaj zastosowałam kompilację metod, niebo - to po prostu kawałek szmatki z nadrukiem. A confetti - to pola makowe. Zdjęcie tej pracy zostało zrobione w pochmurny dzień, ale widać gęste pikowanie, mam nadzieję.
Ponieważ pojawiały się prośby o większe zdjęcie, wstawiam detal, może tutaj będzie lepiej widać szczegóły...
Pięknie dziękuję za komentarze, one mobilizują do eksperymentów i dalszej pracy....
Tutaj zastosowałam kompilację metod, niebo - to po prostu kawałek szmatki z nadrukiem. A confetti - to pola makowe. Zdjęcie tej pracy zostało zrobione w pochmurny dzień, ale widać gęste pikowanie, mam nadzieję.
Ponieważ pojawiały się prośby o większe zdjęcie, wstawiam detal, może tutaj będzie lepiej widać szczegóły...
Pięknie dziękuję za komentarze, one mobilizują do eksperymentów i dalszej pracy....
sobota, 7 stycznia 2012
Ani odrobiny kleju....Rozwiązanie zagadki
A teraz wyjaśnienia., co do sposobu stworzenia tego obrazka. Już na początku piszę, że nie użyłam ani odrobiny żadnego kleju, ani żadnej flizeliny...... Robiłam tak: na podkładzie z kawałka tkaniny ułożyłam drobniutko pocięte skrawki materiałów. Następnie większe kawałki - pnie drzew - ułożyłam na wierzchu tych kawałeczków. To wszystko bardzo ostrożnie przykryłam cienką, prześwitującą tkaniną, którą następnie przypięłam agrafkami. I bardzo, bardzo gęsto przepikowałam. Podkreśliłam pikowaniem kontury drzew, światło na drzewach i leśną dróżkę.
Te moje nowe doświadczenia to technika Confetti, inspirowana pracami Noriko Endo. TUTAJ jest jej strona internetowa. Najbliższa prawdy była GAZYNIA. Brawa wielkie dla Ciebie :)
Te moje nowe doświadczenia to technika Confetti, inspirowana pracami Noriko Endo. TUTAJ jest jej strona internetowa. Najbliższa prawdy była GAZYNIA. Brawa wielkie dla Ciebie :)
wtorek, 3 stycznia 2012
Nowe z Nowym Rokiem... Zagadka.
Moje ostatnie eksperymenty... I zagadka jednocześnie. Zapraszam do zabawy. Jak ja to zrobiłam? Ciekawa jestem, czy ktoś będzie wiedział?
Jakoś tak z Nowym Rokiem mnie kusi, żeby robić coś nowego. Biżuteria pociąga mnie bardzo, ale się opieram ze wszystkich sił. Jest tyle jeszcze innych, wspaniałych technik. Chętnie nauczyłabym się czegoś nowego... Ale zdaję sobie sprawę z tego, że znając siebie, w każdej nowej dziedzinie znowu zaczęłabym dążyć do perfekcji, a na to potrzeba czasu....
Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze :) To dla mnie uczta duchowa. Dzięki Wam bardzo lubię bloga, chętnie tutaj zaglądam.
Jakoś tak z Nowym Rokiem mnie kusi, żeby robić coś nowego. Biżuteria pociąga mnie bardzo, ale się opieram ze wszystkich sił. Jest tyle jeszcze innych, wspaniałych technik. Chętnie nauczyłabym się czegoś nowego... Ale zdaję sobie sprawę z tego, że znając siebie, w każdej nowej dziedzinie znowu zaczęłabym dążyć do perfekcji, a na to potrzeba czasu....
Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze :) To dla mnie uczta duchowa. Dzięki Wam bardzo lubię bloga, chętnie tutaj zaglądam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)