Po tylu latach szycia postanowiłam podzielić się wiedzą z innymi. Dzięki wielu sprzyjającym okolicznościom i wielu wspaniałym osobom, które los postawił na mojej drodze, udało się zorganizować warsztaty szycia patchworku. Trafiłam na wyjątkowo chętne, bardzo zainteresowane osoby, które zaskoczyły mnie zaangażowaniem i pracowitością. W ferworze pracy zapomniałyśmy nawet kawie czy jedzeniu.... Maszyny do szycia firmy Bernina doskonale nam służyły.
niedziela, 27 kwietnia 2014
środa, 16 kwietnia 2014
Wesołego Alleluja i świąteczne tematy
Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny
oraz Wesołego Alleluja.
Udało mi się przezwyciężyć niemoc blogową i wraz z życzeniami świątecznymi dla Was pokażę maty, które uszyłam specjalnie na Święta Wielkanocne, wreszcie dla siebie. W kształcie przekrojonego jajka, z resztek żółtych tkanin, pociętych w paski. Każda ma inny środek. Oto one:
I jeszcze wygrane candy u Okko, które mnie bardzo ucieszyło. Pudełko od razu zostało zagospodarowane szpulkami Janome, żeby mi się nie myliły z pozostałymi. Dziękuję, Okko, za zorganizowanie Candy:)
Do zobaczenia po Świętach:)
sobota, 22 marca 2014
Sampler
Niedawno skończyłam sampler. Już jest w swoim domku, więc mogę go pokazać. Wypełnieniem tego wielkiego quiltu (240 x 200 cm) jest bawełniana ocieplina. Bardzo dobrze się go pikowało, ale dokuczyło mi to, że był ciężki. Zwłaszcza na początku pikowania, z mnóstwem agrafek (zawsze używam agrafki do spinania kanapki). Zapraszam więc do oglądania:
piątek, 14 marca 2014
Efekty pikowania na ramie
Z moich eksperymentów z ramą powstała makatka, która pokazuję na poniższych zdjęciach. To był gotowy panel, moje jest tylko pikowanie, więc mam niewielką zasługę, ponieważ ominęło mnie myślenie i projektowanie. Zastosowałam cieniowane nici, w związku z tym pikowanki są doskonale widoczne. Jestem zdumiona tym, że tak precyzyjnie daje się na tej ramie pikować :)
Miłego i słonecznego weekendu życzę (pomimo mało optymistycznych prognoz) :)
Zbliżenia:
Miłego i słonecznego weekendu życzę (pomimo mało optymistycznych prognoz) :)
środa, 12 marca 2014
Wygrane candy
Spotkała mnie bardzo miła niespodzianka, mianowicie wygrałam candy u Sylwii na jej blogu I love to quilt
Zajrzyjcie do niej, szyje bardzo ładne rzeczy :)
Wygrana to śliczne, kolorowe guziczki, dobrane kolorystycznie tasiemki i w tej samej tonacji kolorowe pudełko - kosmetyczka. Dokładnie tak, jak na zdjęciu poniżej. Zdjęcie zapożyczyłam z bloga Sylwii, mam nadzieję, że nie będzie mi tego miała za złe...
Dziękuję, Sylwio, za zorganizowanie tego candy i cieszę się z wygranej...
Zajrzyjcie do niej, szyje bardzo ładne rzeczy :)
Wygrana to śliczne, kolorowe guziczki, dobrane kolorystycznie tasiemki i w tej samej tonacji kolorowe pudełko - kosmetyczka. Dokładnie tak, jak na zdjęciu poniżej. Zdjęcie zapożyczyłam z bloga Sylwii, mam nadzieję, że nie będzie mi tego miała za złe...
Dziękuję, Sylwio, za zorganizowanie tego candy i cieszę się z wygranej...
czwartek, 6 marca 2014
Prosta i wygodna rama do pikowania
Jakiś czas temu dostałam prezent od mojego syna. Jest to rama do pikowania patchworków, która sam dla mnie wykonał. Jak na prototyp doskonale się sprawuje, chociaż trzeba się przyzwyczaić i nabrać wprawy, wiadomo. Zasada działania polega na tym, że maszyna do szycia stoi w miejscu natomiast ramą można manipulować we wszystkich kierunkach. Oczywiście w zakresie ograniczonym wielkością ramienia maszyny. Jak na pierwszy raz do pikowania wybrałam gotowy panel, ale niefortunnie bardzo drobne pikowanki!!!! Zbyt drobne, niepotrzebnie i do tego cieniowane nici. Przy większych wzorach pikowanie jest jeszcze prostsze:).
Żadnych rękawiczek nie trzeba, żadnego spinania ani klejenia trzech warstw. Pracę można przerwać w każdej chwili i odstawić sprzęt oparty o ścianę. Po skończeniu pracy i rozmontowaniu drążki zajmują mało miejsca, można je postawić gdziekolwiek.
Żadnych rękawiczek nie trzeba, żadnego spinania ani klejenia trzech warstw. Pracę można przerwać w każdej chwili i odstawić sprzęt oparty o ścianę. Po skończeniu pracy i rozmontowaniu drążki zajmują mało miejsca, można je postawić gdziekolwiek.
sobota, 1 marca 2014
Coś w rodzaju trapunto
Nigdy przedtem nie próbowałam trapunto, wydawało mi trudne i czasochłonne. No więc spróbowałam. Próby wypadły pomyślnie, a wyniki wyglądają tak:
Najlepsze wykorzystanie - to poszewki na poduszki.
Pozdrawiam wszystkich moich gości, dziękuję za komentarze i życzę słonecznego weekendu :)
Pozdrawiam wszystkich moich gości, dziękuję za komentarze i życzę słonecznego weekendu :)
niedziela, 23 lutego 2014
Moda na Confetti
Ponieważ ostatnio bardzo jest na topie metoda confetti, pozwolę sobie przypomnieć kilka moich prac w tej technice. Jedna z nich to styczeń 2012 rok. Było to "Makowe pole" TUTAJ
A jeszcze wcześniej była zagadka, zatytułowana "Bez odrobiny kleju..." TUTAJ
Przypomnę jeszcze "Kwitnącą jabłoń": TUTAJ
I "Wiosenną brzozę": TUTAJ
Bardzo lubię confetti, stwarza mnóstwo możliwości, nieosiągalnych innym sposobem i sprawia wiele przyjemności, tak ogólnie to jedna z moich ulubionych technik. Cieszę się, że tak się popularyzuje w Polsce, dzięki kursom moich znamienitych koleżanek :)
A jeszcze wcześniej była zagadka, zatytułowana "Bez odrobiny kleju..." TUTAJ
Przypomnę jeszcze "Kwitnącą jabłoń": TUTAJ
I "Wiosenną brzozę": TUTAJ
wtorek, 18 lutego 2014
Sampler - ciąg dalszy
Samplera dalszy ciąg. Dzisiaj także kilka bloków. Wielki ten patchwork ma być, dobrze, że uda mi się zrobić kanapkę na podłodze bez większego przemeblowania...
Pozdrawiam miłych gości, a szczególnie nowych obserwatorów :)
Życzę słonecznych dni :)
Pozdrawiam miłych gości, a szczególnie nowych obserwatorów :)
Życzę słonecznych dni :)
czwartek, 6 lutego 2014
Sampler
Zaraz po świętach zaczęłam szyć sampler. Ma mieć wielkość 2,0 x 2,4 m, a więc dosyć duży. Pokażę dzisiaj kilka bloków, właściwie mam już wszystkie. Ale musiałam zrobić przerwę w szyciu, ponieważ za mało zostawiłam na spód i zabrakło, niestety. Zastanawiam się, czy ten dokupiony będzie miał taki sam odcień? Jutro albo na początku następnego tygodnia się wyjaśni, jak dotrze przesyłka...
Miłego weekendu życzę i dużo słońca:)
Miłego weekendu życzę i dużo słońca:)
niedziela, 2 lutego 2014
Na przekór zimie - trochę szczegółów
Zgodnie z obietnicą wstawiam kilka zdjęć z detalami makatki z poprzedniego posta. Nie wyszły mi one najlepiej, ale coś tam widać. A teraz sposób szycia: tło szyłam metodą zszywania po liniach falistych z przeróżnych odcieni zieleni. Następnie przykleiłam wycięte z innej tkaniny kwiaty goździków brodatych (też bardzo je lubię) i przyszyłam je po brzegach, ten sposób aplikacji nazywa się Raw Edge Machine Applique. Każdy naszyty element został dookoła przepikowany po obwodzie. Potem "kanapka" i pikowanie z wolnej ręki oddzielnie każdego paska. Koraliki do każdego kwiatka inne i koniec, makatka gotowa do pokazywania :)
Zdjęcia robione w słońcu, stąd te dziwne cienie:
Pozdrawiam serdecznie wszystkich gości i dziękuję za wspaniałe komentarze.
Niedługo pokażę nowe zdjęcia, szyję sampler.
Zdjęcia robione w słońcu, stąd te dziwne cienie:
Pozdrawiam serdecznie wszystkich gości i dziękuję za wspaniałe komentarze.
Niedługo pokażę nowe zdjęcia, szyję sampler.
wtorek, 21 stycznia 2014
Na przekór zimie
Zima na całego. Mnóstwo śniegu, lodu, minusowe temperatury. Dzisiaj wieczorem oglądałyśmy zatopione w grubej warstwie lodu gałązki drzew, oblodzone żywopłoty. Nierzeczywisty krajobraz, drzewa na wietrze grzechoczą i skrzypią. Pomyślałam, że pokażę moje szycie z letnich miesięcy, może przełamię i urozmaicę tę wszechobecną biel... Więc pokazuję letnią, pełną zieleni makatkę z kolorowymi kwiatami. Na każdym z nich naszyte koraliki.
Pozdrowienia dla wszystkich moich gości :)
piątek, 10 stycznia 2014
Etui na tablet
Tak wygląda etui na tablet dla miłośniczki kotów. Wszystko zgodnie z życzeniem, dominujący wzór gazetowy i kocie dodatki.
Tak wygląda z tyłu, nawet mała kieszonka na wszelki wypadek:
A tak po otwarciu. Otwór jest z boku, bo tak wydawało mi się najwygodniej:
Pozdrowienia serdeczne dla wszystkich gości, witam też nowych obserwatorów. Każda nowa twarz do dla mnie wielka przyjemność :)
czwartek, 2 stycznia 2014
Kurs szycia patchworku w Zamościu
Pierwszy warsztat po promocyjnej cenie w kwocie 90 zł od osoby.
Warunkiem przeprowadzenia warsztatów jest udział min. 4 osób, ponieważ wiąże się to z pokryciem niezbędnych kosztów. Liczba miejsc ograniczona do 8 osób, decyduje kolejność zgłoszeń i wpłata
do dnia 1 lutego 2014 r.
Informacje szczegółowe i zgłoszenia:
jblasz1(małpa)gmail.com
tel. 600 183 820
To tyle oficjalnego ogłoszenia. Święta minęły szybko, spokojnie i w miłej, rodzinnej atmosferze.
Dziękuję pięknie za życzenia. Ja też życzę dużo zdrowia, radości, szczęścia, miłości i życzliwości :)
Przy tym formalnym poście - chociaż koszyczki, które szyłam jakiś czas temu...
środa, 25 grudnia 2013
Wesołych Świąt
Zdrowych, spokojnych, spędzonych w gronie najbliższych, Świąt Bożego Narodzenia i pomyślności w Nowym roku życzę wszystkim komentującym i czytającym bloga :)
Bardzo dziękuję za świąteczne życzenia :)
Bardzo dziękuję za świąteczne życzenia :)
W najbliższym czasie ogłoszę tutaj kurs patchworkowy, który zamierzam zorganizować 15 lutego 2014 roku.
niedziela, 8 grudnia 2013
Stadko gęsi
Zapraszam do oglądania moich gęsi - są to worki na reklamówki. Kiedyś uszyłam prototyp, który dobrze mi służy do tej pory, pokazywałam go TUTAJ. A teraz zrobiłam powtórkę. Miałam z tym mnóstwo roboty, ale dałam radę. Taka gęś oprócz funkcji użytkowej pełni rolę świetnej dekoracji kuchni.... Oczywiście nadaje się do prania, no chyba tylko rumieńce mogą zniknąć... Ale można je we własnym zakresie odświeżyć za pomocą zwykłego różu ...... Moje gęsi na zdjęciach wszystkie mają puste brzuszki.....
sobota, 30 listopada 2013
Stos słoików
Musiałam, po prostu musiałam uszyć coś choć trochę bardziej skomplikowanego, niż moje ostatnie uszytki. Ostatnio same proste rzeczy szyłam. Padło na słoiki wg Reginy Grewe. Poza tym chciałam sprawdzić, czy jeszcze pamiętam PP... Wyszło tak:
Pikowanie:
Pozdrawiam wszystkich gości!!! Witam nowych obserwatorów!!! Życzę przyjemnej niedzieli :)
Pikowanie:
Pozdrawiam wszystkich gości!!! Witam nowych obserwatorów!!! Życzę przyjemnej niedzieli :)
piątek, 22 listopada 2013
Następne szycie
Na drugim już spotkaniu szyłyśmy igielniki w formie kapelusza. Prawie całkowity recykling, a zabawy było przy tym co niemiara. Nawet maszyna do szycia nie była potrzebna do tego celu (ale oczywiście była w ogóle), szycie w zupełności ręczne.
Kapelusik znalazłam w sieci TUTAJ Wprowadziłam pewne modyfikację, ale pomysł jest ten sam :) Na górną część kapelusza użyłyśmy ocieplinę do rur wodociągowych (!) o średnicy zewnętrznej 5 cm, zakupioną w sklepie z tego typu akcesoriami. Oczywiście odpowiednio uciętą i przyciętą.
A oto efekty:
W trakcie:
Pozdrawiam wszystkich gości :))))))
Kapelusik znalazłam w sieci TUTAJ Wprowadziłam pewne modyfikację, ale pomysł jest ten sam :) Na górną część kapelusza użyłyśmy ocieplinę do rur wodociągowych (!) o średnicy zewnętrznej 5 cm, zakupioną w sklepie z tego typu akcesoriami. Oczywiście odpowiednio uciętą i przyciętą.
A oto efekty:
Już są widoczne efekty:
Pozdrawiam wszystkich gości :))))))
wtorek, 19 listopada 2013
Viva Verdi
Wspaniały koncert w Teatrze Muzycznym w Lublinie. Jeszcze się nie mogę otrząsnąć... Jednak prawdziwego koncertu nic nie zastąpi, żadne domowe audio czy wideo.
Galeria zdjęć, niestety tylko do oglądania
Dzisiaj słoneczne pozdrowienia dla wszystkich gości, u mnie świeci listopadowe słońce :)
Galeria zdjęć, niestety tylko do oglądania
Dzisiaj słoneczne pozdrowienia dla wszystkich gości, u mnie świeci listopadowe słońce :)
piątek, 8 listopada 2013
Wiewiórki
Tym razem wiewiórki. Oczywiście na podstawie nieocenionej Tone Finnanger i jej książki "Radosne dekoracje". Miałam niezłą zabawę z szyciem, szyje się trochę inaczej niż Tildy i króliki, ale też fajnie. Gdybym robiła je jeszcze raz, to wszyłabym uszka od razu podczas zszywania poprzecznego szwu na głowie (dobrze widać ten szew na schemacie głowy wiewiórki), byłoby znacznie prościej i szybciej. A teraz zapraszam do oglądania.
Miały mieć rumieńce, ale na wiewiórkowych pyszczkach wyszły one raczej średnio....
Miło mi niezmiernie, że ciągle mam tylu gości i kilku z nich zostało na stałe :)
Miały mieć rumieńce, ale na wiewiórkowych pyszczkach wyszły one raczej średnio....
Miło mi niezmiernie, że ciągle mam tylu gości i kilku z nich zostało na stałe :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)