poniedziałek, 5 grudnia 2011

Jeszcze nie świątecznie...

Kosmetyczkę uszyłam...No cóż, różowa. Ale ja lubię kolor różowy, zwłaszcza z różową różą...



Dostałam też wyróżnienia, jedno  od Skimmi z bloga Kwiaty Natury


A drugie - dzisiaj od Chranny z bloga Nitka Czarodziejka

Bardzo, bardzo dziękuję Wam, kochane za pamięć i docenienie mojego bloga. Trochę się jednak wyłamię z zasad, pisałam już kiedyś wcześniej o sobie, a ulubionych blogów to mam znacznie więcej niż  15!!!

niedziela, 27 listopada 2011

Spirala II - produkt uboczny

Nie pokazywałam jeszcze, a myślę, że warto - drugiej spirali, którą uszyłam z resztek, jakie mi zostały po szyciu spirali. Otóż po wycięciu każdego klina z prostokąta - zostawały mi po dwa kawałki z boków. Po zeszyciu każdej pary postępowałam tak, jak poprzednio. Krótko mówiąc - udało mi się stworzyć drugą spiralę, która ma dwa razy więcej kawałków, niż poprzednia, czyli  1500 kawałków!!!!


A tutaj dowód na to, że są dwie....


 Te same kolory, taka sama ich ilość. Wykorzystuję zdjęcia z wystawy, bo przedtem nawet nie miałam zdjęcia tej drugiej spirali.
Bardzo, bardzo dziękuję za cudowne wpisy pod poprzednim postem. Naprawdę dodają skrzydeł :)

niedziela, 20 listopada 2011

Wernisaż

Wernisaż jest już za mną. Było pięknie. Widownia dopisała.  Były mowy, pytania,  gratulacje, życzenia, kwiaty. I coś dla ciała, czyli ciasteczka, kawa, herbata. Spotkało mnie tyle dobrych słów, widziałam tyle miłych twarzy. Powinno mi to wystarczyć na długo i długo ogrzewać moje serce. Dziękuję wszystkim uczestnikom i żałuję, że żadnej blogerki nie spotkałam....Ale jest czas na zwiedzanie wystawy do końca roku.


Wstawiam linka do albumu, jeśli ktoś ma ochotę, to zapraszam. TUTAJ
I jeszcze link do programu telewizji kablowej, ale tylko dla cierpliwych  tvk  Z tego linku otwiera się strona kablówki  i tam po prawej stronie są okienka MM. W okienku z dnia 21.11.2011 jest pokazana informacja  z wernisażu, ale jako ostatnia.
Bardzo przytulna galeria, ale zmieściła się tylko część mojego dorobku...

niedziela, 13 listopada 2011

Wystawa

Za kilka dni nastąpi otwarcie autorskiej wystawy moich patchworków. Wystawa będzie  czynna do końca roku.      Serdecznie wszystkich zapraszam :)


Odezwę się po otwarciu, jak wszystko trochę się uspokoi i wróci do normalności.
Do zobaczenia!

Wystawa

Za kilka dni nastąpi otwarcie autorskiej wystawy moich patchworków. Wystawa będzie  czynna do końca roku.      Serdecznie wszystkich zapraszam :)


Odezwę się po otwarciu, jak wszystko trochę się uspokoi i wróci do normalności.
Do zobaczenia!

środa, 9 listopada 2011

C.d. Blok patchworkowy - tutorial

Czułam się w obowiązku kontynuacji poprzedniego tematu  z łatwym blokiem patchworkowym... Bo może są takie osoby, które wykonały taki blok. I może sobie myślą: co dalej? Otóż z jednego bloku można uszyć: poduszkę, łapkę do garnków, podkładkę pod kubek, podkładkę pod gorące naczynia i pewnie wiele innych. Z kilku bloków można uszyć: serwetę na stół, bieżnik, kapę czy pled i pewnie wiele, wiele więcej w przeróżnych kombinacjach.
Prosty bieżnik wygląda tak:

Tutaj lepiej widoczne pikowanie (oczywiście tak gęste pikowanie nie jest konieczne):
 Spód:
A teraz jeszcze prostsza podkładka pod kubek czy filiżankę (blok wypikowany i obszyty lamówką):
Spód:

Maleńka próbka możliwości, które można użyć do wykorzystania tego bloku.
Zachęcam do szycia :)
Dziękuję za wspaniałe komentarze pod poprzednim postem.

środa, 2 listopada 2011

Blok patchworkowy - tutorial

Znalazłam w sieci szybki i łatwy blok patchworkowy. Najpierw TUTAJ a potem u jego autorki, którą jest Anita Grossman Salomona. Pomyślałam, że podzielę się z Wami. Jest tyle osób, które chciałyby spróbować swoich sił w patchworku, ale brakuje im odpowiedniego impulsu. I niech ten łatwy blok nim będzie....
Szerokość szwów u mnie to 1/4cala, używam takiej stopki. Czyli około 0,7 cm.
Blok wygląda tak:
Szyłam tak:
  • Złożyłam  dwie  różne tkaniny prawymi stronami do siebie.
  • Wycięłam kwadrat o boku 20 cm

  • Zaznaczyłam z prawej u góry i z lewej u dołu 5 cm
  • Przeszyłam, tak, jak na zdjęciu poniżej
  • Następnie przecięłam po przekątnej
  •  Złożyłam otrzymane trójkąty na siebie
  • Odcięłam na dole pasek o szerokości 5 cm
  • Odcięłam po lewej pasek o szerokości 5 cm

  •  Rozłożyłam otrzymane elementy
  •  Złożyłam je tak, jak powinny być zeszyte
  • Zeszyłam po kolei
  •  Wyrównałam do kwadratu otrzymany blok. I już
I jeszcze jeden na bis.

A teraz podsumowanie.
Żadnych wyliczeń, żadnych dodatków na szwy. Z dwóch kwadratów, złożonych ze sobą, każdy o boku 20 cm docelowo otrzymujemy kwadrat o boku 22 cm (lub 21,5 cm - wtedy można liczyć wielkość przewidywanego bloku na 20 cm, po odjęciu 1,5cm dodatku  na szwy).
Trzeba na końcu blok wyrównać, to prawda. Ale  przed szyciem  można całkowicie wyłączyć myślenie. Bez liczenia dodatków na szwy, bo tutaj byłby pewien problem, gdyż otrzymujemy różne figury geometryczne.
Miłego szycia życzę :) I liczę na to, że ktoś się pochwali swoim blokiem :)

poniedziałek, 31 października 2011

Wymiana

Muszę o tym napisać, muszę. Otóż jakiś czas temu umówiłam się na wymiankę ze skimmią z bloga kwiatynatury.
I dostałam cudny wianek.

 I jeszcze prezencik ze słodyczami, kawami, herbatkami.... Wszystko pięknie zapakowane, nawet motylek śliczny tam siedział...

Wianek jest przesycony pięknym, pomarańczowym zapachem. Jest cudny, rozczulił mnie całkowicie. Jeszcze nigdy nie widziałam potpourri w takiej postaci. Dziękuję Ci bardzo, kochana Sylwio, bardzo się cieszę :)
Chciałabym właśnie napisać o wymiankach. Ile przynoszą radości. Jakie  to cudownie uczucie, kiedy zamieniam się czymś, co robię - na rzecz, wykonaną w nieznanej mi technice. Oglądam setki razy,  podziwiam, trzymam blisko siebie i strasznie się cieszę.
Tu znalazł swoje miejsce:


Oczywiście zamieniłam się na dwie majteczkowe kosmetyczki...

czwartek, 27 października 2011

Notesik

Trochę życie mnie przydeptało ostatnimi czasy. Byłam zmuszona zrobić sobie przerwę w szyciu... Do szycia potrzebuję komfortu i  spokoju, żebym mogła się skupić. Ale bardzo brakuje mi kontaktu z Wami, brakuje mi nowych komentarzy. Prowadzenie bloga według mnie wymaga ciągłości, wtedy jest dobrze. Więc wstawiam chociaż tę okładkę na notesik, którą sobie uszyłam. Zdjęcie jest wycięte z kawałka pięknej, gazetowej tkaniny, obszyte bawełnianą koronką. Okładkę można zdejmować, oczywiście. A zakładka jest zakończona prawdziwym kamyczkiem...



 Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i wszystkich, którzy zostali na stałe...
Dziękuję za komentarze:)

sobota, 15 października 2011

Witraż "Irysy" (Stained glass patchwork)

Wczoraj skończyłam szycie witrażu. Oczywiście irysy, mój ulubiony motyw. Chciałam sprawdzić, czy jeszcze potrafię szyć witraże, poza tym zamarzyła mi się jakaś bardziej ambitna praca.  Wybrałam sobie dosyć trudny wzór i do tego dosyć mały.  Pracy miałam mnóstwo i to dosyć precyzyjnej. Z założenia ta technika jest dosyć prosta, jednak w praktyce jest to ogrom żmudnego, powolnego przyszywanie lamówki i to w odpowiedniej kolejności, kolejność jest bardzo istotna. Żeby przykryć wszystkie otwarte końce lamówki. No cóż, zachciało się  - trzeba było zrobić....
A teraz efekty. Wyszło tak:
Trochę detali:




Wielkość makatki to 50 x 105 cm. Obwód witrażu jest celowo niezbyt równo uszyty, żeby się nie mylił z prawdziwym witrażem, wykonanym ze szkła.

Pokażę jeszcze niektóre wcześniejsze moje prace tego typu:
Witraż "Kalie":


Witraż "Madonna z dzieciątkiem":

 "Szopka betlejemska" - nie mam aktualnego  zdjęcia, więc podaję linka, szopka jest  TUTAJ


Pozdrawiam serdecznie osoby komentujące, witam nowych obserwatorów. Czytam wszystkie Wasze komentarze, jestem szczęśliwa, że tyle osób o mnie pamięta i pisze tutaj tyle dobrych słów.... Może trochę kolorów na moim blogu ubarwi  jesienne dni...

czwartek, 6 października 2011

Owocowa spiżarnia

Miałam w domu cudne, owocowe szmatki,  które leżały na półce chyba od ubiegłego roku. I  wymyśliłam  dla nich zastosowanie. Słoiki z przetworami, stojące na  drewnianych półkach. No, może te przetwory trochę nierealne, bo niektóre owoce z ogonkami, a nawet listki się trafiają.... Tło ma   kolor czekoladowego brązu.  Tak więc powstała makatka o wymiarach 80 x 95 cm. Bardzo wygodne przetwory, bo niezużywalne, a i czasami uprać można.....
Mam jeszcze warzywa z tej samej serii....



Jesienne promyki słońca Wam posyłam i miłego weekendu życzę:)

niedziela, 2 października 2011

Woreczki - organizery

Taki woreczek używam już od kilku lat. Trzymam w nim podróżne akcesoria szyciowe, takie, które zawsze ze sobą  zabieram, na każdy wyjazd (nie będę wymieniać, co tam mam, bo za długa byłaby lista).  Jest bardzo pojemny, wygodny i łatwo w nim utrzymać porządek, bo ma aż 6 kieszonek. I cały środek do wykorzystania. Postanowiłam sobie uszyć następny taki woreczek, tym razem na kosmetyki.  I tak się rozpędziłam, że powstało kilka. Oto one:
Z różami:


Cegła palona, brąz i pokrewne kolory:



Niebiesko - różowy:



 Tak wygląda środek z kieszonkami:



I jeszcze margerytki:


Miłego oglądania :)

sobota, 1 października 2011

Candy - wyniki losowania

Dzisiaj, zgodnie z proponowany terminem zakończenia candy,  zaprosiłam do współpracy niezawodnego RANDOMa. I zadecydował tak, jak widać poniżej.
  • Pierwsze losowanie: obserwatorzy. Los się uśmiechnął do mamamani 



  • Drugie losowanie: osoby komentujące. Tutaj wygrała Kasica53


I jeszcze niespodzianka!!!!

  • Dodatkowe, trzecie losowanie: osoby komentujące. Renulek

I to by było na tyle.
Gratuluję zwycięzcom. Wylosowane osoby poproszę o adresy do wysyłki.
Czuję wielki niedosyt, bo najchętniej obdarowałabym wszystkie osoby i obserwujące i komentujące. Tak wiele  zwiedziłam  cudnych blogów, zobaczyłam mnóstwo nowych technik, o których istnieniu nawet mi się nie śniło. Poznałam wirtualnie wiele nowych, niezwykle sympatycznych osób a nawet nawiązałam  przyjaźnie.  A wszystkim zawiedzionym, którzy naprawdę chcieliby mieć taką kosmetyczkę -  proponuję wymianę. Dziękuję wszystkim za tak liczny udział, za komentarze i obserwację:)