I oto jest. Efekt oczywiście zależy od tego, jakie krawaty uda nam się zdobyć. Mnie się udało takie:
Widok z uniesioną klapką:
Tak wygląda z tyłu:
To jest środek torebki (wywrócona na zewnątrz) - kieszonka zamykana na suwak. Metki z krawatów do ozdoby i z przepisem prania, szlufka z boku do przyczepienia smyczy np. z kluczami.
Druga kieszeń, tym razem podzielona na dwie części. Jedna na komórkę, a ta większa na coś tam.Tutaj na manekinie.
Tak więc męskie krawaty w niebezpieczeństwie, a może dopiero w tej postaci w sensownym wykorzystaniu?
CUDNA!!!!!!!!!!!! SZKODA ŻE MÓJ MĄŻ NIE NOSI KRAWATÓW ;(
OdpowiedzUsuńJaka fantastyczna.Mezowi nie zabiorę, ale można fajne krawaty kupić za grosze w ciucholandach. Tylko jak uszyć tak pięknie jak TY?
OdpowiedzUsuńZapraszam wszystkich na moje Candy.
Joanno! Wiem jak to jest, kiedy coś "chodzi za mną" :) Ja nie musiałam szyć takiej torby - dostałam ją w prezencie wichtelowym :) Lubię ją :) A Twoja wyszła bardzo efektownie, gratuluję :)
OdpowiedzUsuńA! Jeszcze! Dziękuję za opis szycia rękawic kuchennych:) Uszyłam sobie! Żałuję, że nie miałam takiej szmaty jak Twoja bo... pasowałby mi ;)
OdpowiedzUsuńSuper torba Joasiu, swietna..kolorystycznie Ci sie bardzo udala,, pomysl wart odgapienia , no i dziekuje za komentarze pod moimi postami..nie mam pojecia czemu zniknol Ci moj blog...hihihi ale mysle ze juz jest ok..pozdrawiam milo i pedze do mojego decu bo sie zagrzebalam i mnie nie widac,,,
OdpowiedzUsuńsuper ta torebka fajna jest
OdpowiedzUsuńnie no, to jest dopiero bajer! :D torebka genialna!
OdpowiedzUsuńo proszę, jak to krawaty mogą być inspirujące :)))) bardzo ładna :)))) pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńmój email to aga310@amorki.pl dziękuję
OdpowiedzUsuńHihi, świetna! Ależ Ty masz pomysły :)
OdpowiedzUsuńfantastyczna -krawaty maja super strukture do szycia i ksztalt .kiedys widzialam sukienke zkrawatow .bajka
OdpowiedzUsuńWitaj dziękuję za odwiedziny i komentarz , pochwała od Ciebie znaczy dla mnie bardzo wiele, moje prace w porównaniu do Twoich się kryją!Cieszę się, że tutaj wpadłam, już tu zostaję, masz niesamowite prace, zawsze chciałam tak szyć, ale słyszałam, że się nie nauczę, dopiero teraz na stare lata kupiłam maszynę i coś tam próbuje, ale już chyba nie zdążę nauczyć się szyć takie cuda!Gratuluję wystawy, pomysł na krawaty rewelacyjny! pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł:)Bardzo fajnie wygląda.Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńGenialny pomysł i wykonanie! Torba fantastycznie się prezentuje! „Krawaciarze" miejcie się na baczności;)
OdpowiedzUsuńcudna! a dla tych którzy chcieli by spróbować, mam tutka o tu: http://www.craftster.org/forum/index.php?topic=45985.0
OdpowiedzUsuńtorebka taka jest na moje liście do zrobienia :)
Dzięki za linka do tutka. Jest świetny. Może komuś się przyda. Ja szyłam trochę inaczej. Potrzebowałam znacznie mniej krawatów, na przód zużyłam 4 sztuki, boki szyłam z dwóch. A tył torby uszyłam z kawałków, które zostały po odcięciu elementów na przód, bo szkoda mi było wyrzucić... Według moich obliczeń na torebkę z tutka potrzeba 15 krawatów. Chyba, że tył torebki też z kawałków, wtedy potrzeba 10 sztuk. Gdyby ktoś zdecydował się na szycie, to chętnie pomogę:)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł. Mam sporo krawatów w szafie. Warto byłoby dać im drugie życie :)
OdpowiedzUsuńSuper torebka, panowie pilnujcie swoich krawatów.
OdpowiedzUsuńJestem pod ogromnym wrażeniem Twoich umiejętności szyciowych! :)
OdpowiedzUsuńCudna torba,
OdpowiedzUsuńPogrzebalam sobie po Twoim blogu i wow bardzo zdolna duszyczka jestes.Dziekuje za odwoiedziny i serdecznie pozdrawiam
najpierw przeczytałam z kwadratów////hihi...oj a ja taki stos wywaliłam:((cudny pomysł
OdpowiedzUsuńTorebka rewelacyjna. Uwielbiam rzeczy z recyklingu, a jak są tak piękne jak to cudo to w ogóle bajka. A jak to uszyć? Czy możesz dać wskazówki krok po kroku? Czy te krawaty rozpruwasz, czy po całości szyjesz? Noo, bardzo jestem ciekawa. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
OdpowiedzUsuńWspaniałe wykorzystanie krawatów!!! Pomysł bombowy!!!
OdpowiedzUsuńRadziejowe Zacisze, wkleiłam linka do tutka:
OdpowiedzUsuń"jestemsliczna@ pisze...
cudna! a dla tych którzy chcieli by spróbować, mam tutka o tu: http://www.craftster.org/forum/index.php?topic=45985.0"
Krawaty oczywiście w całości:)
o a ja mam pełno starych krawatów męża , tylko trzeba się oczywiście zabrać za szycie :-X Joasiu torba ekstra Ci wyszła :-))
OdpowiedzUsuńBajerancki pomysł. Chyba nie będziesz miała za złe jeśli od gapię torebeczkę tylko nie będzie zrobiona z krawatów a z kawałków szmatek taka patchworkowa.
OdpowiedzUsuńpiękna i niesamowicie oryginalna :)
OdpowiedzUsuńPiękna torebeczka!Krawaty to u mnie może by się znalazły..., ale nie potrafię tak szyć.Chociaż sobie pooglądam.Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńZa wczoraj,za dziś...
OdpowiedzUsuńkażdym czułym serca uderzeniem
i każdym z niego płynącym życzeniem
szczęścia i codziennej radości
wraz ze słowami największej
wdzięczności za wszystkie
wpisy i starania
składam Ci dzisiaj podziękowania
Za szycie też się raczej nie zabiorę.Szyciem zajmuje się córka:))Ale podziwiać mogę.Co ja piszę, oczywiście że o zachwycaniu powinnam pisać.Masz tak fantastyczne pomysły, że brak słów do podziwiania:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Ależ Ty masz pomysły! Ten absolutnie mnie rozwalił :D
OdpowiedzUsuńNiestety, nie mam dostępu do krawatów :(
Krawatowa torebka bardzo mi sie podoba, chyba musze przepatrzec mezowskie zwisy, w koncu i tak ich nie uzywa ;)
OdpowiedzUsuńStrasznie fajny pomysł z tymi krawatami. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSuper pomysł, efekt wspaniały! Gdzieś w galerii FIUFIU widziałam etui na komórkę z krawata, ale torebki jeszcze nie.
OdpowiedzUsuńGod ide! Jeg har en hel eske med slips som jeg tok vare på da far døde. Denne ideen skal jeg prøve! Ha en kreativ uke:) Trine
OdpowiedzUsuń