Mili goście

sobota, 30 sierpnia 2014

Szycie ręczne - aplikacje

Tak się zastanawiam, ile trzeba mieć maszyn do szycia, żeby zacząć ręcznie szyć patchwork. Ja mam ich 5, w tym jeden radziecki gadżecik. W każdym razie wydaje mi się, że dojrzałam do szycia ręcznego i odkryłam jego tajemnicę. Jest też znacznie mniej kłopotliwe, niż maszynowe, z tym, że wymaga znacznie więcej czasu. Ponieważ będę miała przyjemność prowadzić kursy ręcznego szycia patchworku w Ustroniu -  tutaj są, postanowiłam się do tego solidnie przygotować. Pokazuję kawałek ręcznej aplikacji, która jest fragmentem tego wzoru.

 Dokonałam też rozpoznania w sprzęcie do szycia ręcznego na naszym rynku.  Co prawda, do szycia aplikacji w najprostszym wypadku potrzebujemy igłę, nitkę, nożyczki i trochę szmatek.
Ale możemy mieć specjalną igłę, czarną, platerowaną, ze złotym uchem, bardzo ostrą i giętką. Pozwala złapać za jedną lub dwie  nitki i lekko wchodzi w materiał. Do tego naparstek, a nawet kilka rodzajów do wyboru.
I jeszcze bajerancki obcinacz do nitek, który można stosować  na dwa sposoby: jako stojący i jako biżuteria do noszenia na szyi. Następnie nawlekacz do nici. Jeszcze jedna fajna rzecz: szpilki do aplikacji o długości 2 cm! Są bardzo cienkie i krótkie, takie są wystarczające do przypięcia aplikowanego elementu. I szpilki ze szklanymi łepkami - odporne na prasowanie. Takie szpilki można też użyć do maszynowego szycia metodą PP.

 
Jak na razie szczególnie zachwycam się czarną igłą ze złotym uchem i skórzanym naparstkiem w kształcie pierścienia, który jest bardzo wygodny:)

Dla mnie  właśnie tajemnica szycia ręcznego polega na dobrym sprzęcie. Te wszystkie rzeczy dostępne są 
w sklepie internetowym  toiowo. Tam jest chyba największy wybór np.wszelkiego rodzaju igieł.
Oczywiście bez tego wszystkiego można się obejść, ale jak takie akcesoria umilają i ułatwiają pracę!!!!!

I z tym optymistycznym akcentem życzę wszystkim miłej niedzieli, dziękuję za komentarze i serdecznie witam nowych obserwatorów :)

21 komentarzy:

  1. Z zaciekawieniem przeczytałam Twój post bo od roku żyję głownie ręcznym szyciem i aż trudno mi uwierzyć jak to wciąga :) kiedyś nie lubiłam teraz pokochałam. Dzięki za opis tych akcesoriów! narobiłam sobie apetytu na te czarne igły szczególnie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. No ,jestem pod wrażeniem. Ja jeszcze wciąż "boję się "ręcznego. No ,mam dopiero trzy maszyny do szycia, kto wie, kiedy obudzi się we mnie miłość do igły ręcznej? ;-)))) Moje "szycie ręczne ",to haft krzyżykowy.
    A tak całkiem serio ,nie przypuszczałam ,że jest tyle pomocnych sprzętów do szycia ręcznego. Będę z ciekawością śledzić Twoje postępy. Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam odwagi szyć ręcznie,do tego mam problemy z cierpliwością...ale kusi mnie i to bardzo,by mimo wszystko spróbować.Dzięki Tobie zobaczyłam nowe sprzęciki do szycia,nie wiedziałam nawet,że takie są.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ręczne szycie! Pikowanie! Joanno! To jest właśnie to w patchworku, dla mnie. Aplikacje, właśnie ręcznie szyte mają swój urok, by nie powiedzieć - czar! Czekam na efekty Twojego szycia Joasiu. Sama mam zaczętych kilka rzeczy, ręcznie szytych właśnie... kiedyś skończę i pokażę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, właśnie. Twoje ręczne szycie jest zachwycające, wiem, że to lubisz, szczególnie maciupeńkie elementy:) Czekam, kiedy pokażesz Twoje:)

      Usuń
  5. Ja też szyję ręcznie namiętnie od dawna. I mam sukcesy - narzuta z 1140 kwadracików, albo druga z 860 heksagonów. Teraz zszywam (już na maszynie) 1200 heksagonów obszytych ręcznie na maszynie. Bardzo to lubię i ciągam to szycie ze sobą wszędzie. Nawet w samochodzie da się szyć, jak droga nie jest za bardzo wyboista.
    Nie znałam tych wszystkich gadżecików, bo sama korzystam tylko z naparstków silikonowych i długich igieł. Polecę chyba do sklepu. Dzięki Joasiu, za te wiadomości i życzę Ci fajnej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, zawsze podziwiałam Twoje ręcznie szyte prace, wydawało mi się to takie piękne i zupełnie dla mnie nieosiągalne. Szycie ręczne wciąga bardzo, lubię je:)

      Usuń
  6. Jak zwykle coś pięknego uszyjesz, życzę powodzenia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Juz nie mogę się doczekać tych spotkań w Ustroniu.Bardzo ciekawie się zapowiadają , wiele różnotematycznych zajęć.Mam jedno pytanie jak zapisać się na te kursy w Ustroniu?Czy wystarczy tylko pojechać i brać udział w nich udział czy wcześniej zgłosić się poproszę o jakąś wiadomość za co z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 7 września rozpoczną się zapisy na kursy w Ustroniu, jednocześnie z wpłatą pieniędzy w kwocie 25 zł za każdy, informacje o warsztatach są tutaj http://coricamo.com/wykaz_warsztatow.pdf

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo i do zobaczenia.

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy post ,akurat dla mnie na czasie bo zaczęłam szyć ręczne aplikacje. Fajnie że pokazałaś te wszystkie gadżeciki ,dobre igły to klucz ,bo wszystkie moje które mam odnoszę wrażenie że są tępe.Palce pokłute ,ale mimo wszystko bardzo wciąga takie szycie.
    Marzy mi się uszycie kołdry ręcznie ,będę kibicować ,Twoja zapowiada się pięknie i pracy też ogrom ,powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te czarne igły są nadzwyczajne, radzę też koniecznie naparstek, szkoda palców. Moja praca będzie dosyć mała, uszycie ręcznie kołdry to dużo większy projekt, ale jaka satysfakcja:)

      Usuń
  9. Taaaaaaaaa, nie ma to jak zabawki:-)
    Każda z nas jest gadżeciarą;-). Fajnie jest popatrzeć, że nie tylko ja mam manię "mania";-)
    Patchworki, to jak na razie dla mnie jedna wielka tajemnica, ale zamierzam się z nimi zaprzyjaźnić. Na razie odkurzyłam maszynę do szycia i oswajam ją. Ale kto wie czy nie sięgnę po zwykłą igłę i wzorując się na moim dziadku, uszyję jakąś miniaturkę ręcznie?? Na pewno się pochwalę.
    Joasiu, pozdrawiam cieplutko:-*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio też zaczęłam szyć ręcznie i nawet spodobało mi się to :) Co prawda takie szycie zajmuje dużo więcej czasu, jednak daje nieporównywalnie więcej radości :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Już od jakiegoś czasu zbieram się do spróbowania ręcznych aplikacji. Mam nawet książki na ten temat (prezent gwiazdkowy) i już wybrany wzór. Twój post o podstawowych gadżetach na pewno mi pomoże zabrać się do tego odpowiednio... Dzięki za cenne informacje. Teraz trzeba po prostu spróbować i zarazić się bakcylem szycia ręcznego.
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  12. Aby cokolwiek zacząć robić na wszystko potrzebna "wena", coś po tych wakacjach u mnie z nią ciężko.
    Jak oglądam u Ciebie tyle podpowiedzi, to chyba szybko wezmę się do roboty. Dziękuję za info . Pozdrawiam i wspaniałego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam szycie ręczne, kiedyś ręcznie szyłam spódnice i torebki, teraz czasu trochę brak :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja się zastanawiałam czym się zająć podczas 3-tygodniowego pobytu w sanatorium ... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kupiłam i czarne igły i naparstki, szukałam długo odpowiednich i mam nadzieję że wreszcie się do naparstka przekonam- dziękuję za wskazówki z posta i polecenie sklepu!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie potrafie szyc w naparztku moze nie znalazlam jeszcze odpowiedniego. Ten obcinacz do mitek widzialam juz gdzies i jest fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń