Mili goście

piątek, 10 czerwca 2011

Dresden Plate

Nareszcie skończyłam coś, co było zaczęte bardzo dawno. Jakoś mi było nie po drodze. Nawet założyłam sobie teczkę do przechowywania niekompletnych bloków... Sama skomplikowałam wzór, bo ten najbardziej popularny wzór Dresden Plate ma ostre zakończenia promieni   podobne do tego tutaj, a ja zaczęłam szyć zaokrąglone. Osoby, które szyły po krzywiznach, wiedzą, co to znaczy.
Końcowy efekt:


I detale:



A tak wygląda spód:
Z boku:


Bardzo jestem zadowolona, że udało mi się skończyć te  Talerze dresdeńskie. W sumie projekt nie był zbyt trudny, ale włożyłam w niego bardzo dużo pracy. Robiłam to wszystko intuicyjnie, bo nie miałam żadnego tutoriala do tego sposobu. Szczególnie podobają mi się narożniki. Ponieważ takie narożniki zastosowałam - wyszło mi dosyć szerokie obramowanie więc żeby zachować logiczny sens, musiałam tak właśnie  pikować.....
Miłego weekendu życzę:)))

26 komentarzy:

  1. I bardzo dobrze, że wybrałaś trudniejszy sposób szycia DP - taki jest o wiele ładniejszy! Narożniki przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Końcowy efekt wyszedł REWELACYJNY! Zarówno ogólnie, jak i w detalch. Cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiekny!!! Kolory cudne, czarne ramki genialne, calosc po prostu zwala z nog!

    OdpowiedzUsuń
  4. Joanno! Śliczne są Twoje talerze! Podziwiam szczerze! Kolejny piękny, precyzyjnie uszyty patchwork w Twoim wykonaniu.
    Ileż my jeszcze mamy do uszycia! Hahaahaaa... :)))
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Joasiu coś pięknego!!!:)))
    wykonanie mistrzowskie!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. niesamowite! przecudnie wyszło! prawdziwy majstersztyk!! gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  7. Patchwork wyszedł przecudnie!!! jestem pod ogromnym wrażeniem. gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Toż to jest istne cudo ,zresztą jak wszystkie Twoje prace :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. warto było tak długo czekać:))) efekt jest wspaniały.
    Renia

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję bardzo wszystkim i każdemu z osobna:) Aż brakuje słów, żeby napisać, jak bardzo cieszą mnie takie komentarze. Zwłaszcza, że to są komentarze osób, które same mają na swoich kontach niejednokrotnie wielkie dokonania w różnych dziedzinach....

    OdpowiedzUsuń
  11. Mistrzowskie wykonanie. Robi piorunujące wrażenie!Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałe nawiązałaś do wzoru bloków pikując obramowanie w wachlarze / jakoś lepiej mi pasuje to określenie niż np półtalerze/. Całość cudna .

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak Dresden Plate, to wyłącznie zaokrąglony :))) Twój quilt jest przepiękny. Nie trzeba być znawcą, żeby widzieć ogrom pracy jaki włożyłaś w szycie tego cuda. Jak dobrze liczę, musiałaś pokonać 240 płatków... kocha, nie kocha, kocha nie kocha :))) ;)Efekt jest powalający. Gratuluję. Chylę czoła. Cudne kolory. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Joasiu, wiesz, że jesteś artystką. W dodatku perfekcyjną. Wszystkie moje poprzedniczki zachwycają się wierzchem narzuty, a ja - przewrotnie - pozachwycam się spodem. Ten spód bowiem ujawnia Twoje przyrodzone cechy: precyzję, pracowitość i fantazję. Trzeba mieć naprawdę niepospolitą cierpliwość i zamiłowanie, żeby tak dużą płaszczyznę wypikować tak cudnie. No, po prostu cudnie. Pozdrawiam. Lilka

    OdpowiedzUsuń
  15. oczy z orbit mi wyskoczyły i jakoś nie chcą wrócić :-D wspaniały patchwork w każdym calu , mogę się tylko domyśleć ile spędziłaś czasu na jego szycie i na pikowaniu,!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny! Widać rękę mistrza i artysty zarazem! Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nawet klasyka może być w wydaniu nowoczesnym, wystarczy oko i ręka mistrza ;)

    Joanno, masz niesamowite wyczucie koloru, perspektywy i wyobraźnię !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudo! Joanno "przeleciałam" przez Twój blog i wprost nie mogę wyjść z zachwytu. Tworzysz prawdziwe patchworkowe (i nie tylko ) - dzieła sztuki. Coś przepięknego, aż trudno dobrać słowa by wyrazić zachwyt! Pozdrawiam ciepło i dziękuję za miłe słowa :) Daria.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję pięknie za wspaniałe wpisy. To balsam na moje serce.....

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaniemówiłam...

    Cudowności :D
    Chyba nic więcej mądrego nie napiszę... :]

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudo!, zresztą jak wszystko u Ciebie! Chciałabym chociaż jeden taki blok uszyć...Od 22 lipca spotykamy się w Koninie na szyciu kołderek i tak trochę rekreacyjnie, zobacz na forum kołderkowym.Bardzo chciałabym Cię poznać osobiście i trochę "podpatrzeć" jak to się szyje...Serdecznie Cię pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Joasiu, znowu podarowałaś patchworkowemu światu wspaniały prezent. Patchwork jest zachwycający, na kremowym tle pięknie wyeksponowane są te talerze (nie wiedziałam, że ten wzór tak się nazywa)no i te narożniki i pikowania - ach!
    Znam wykończenia w szpic szyte, ale nie widzę jak doszywałaś po łukach? cały talerz wszywałaś w kwadrat?

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję za komentarze. Wanda, patrzyłam na kołderkach, obiecujące spotkanie, chętnie pokazałabym Ci, jak to się szyje. Ale Konin to ode mnie zbyt daleko, może jakieś spotkanie trochę bliżej się przydarzy?

    OdpowiedzUsuń
  24. "Projekt nie był zbyt trudny" - dobre sobie :) Dla mnie całkowicie NIEWYKONALNY I KARKOŁOMNY!!!
    Narzuta jest zjawiskowa!

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo bardzo bardzo mi się podoba :) mam nadzieję kiedys zebrać odwagę by uszyc choć w połowie taki piekny ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam, jestem tutaj pierwszy raz. Prace podobają mi się. Mam tylko zastrzeżenie do wzorów tkanin. Są przestarzałe. Myślę, że nowoczesne, proste wzory sprzedają się lepiej niż te stare.
    Polecam stronę www.pakamera.pl, gdzie sprzedawane są narzuty patchwork w nowoczesnym wydaniu:
    http://www.pakamera.pl/poduszki-poszewki-narzuty-narzuta-patchwork-dwustronna-jutu-nr827775.htm.
    Jednakże technika Pani prac wspaniała. Pozdrawiam, Agata.

    OdpowiedzUsuń